Ksawery Frank 
niezwykła historia „Kiejstuta” 
cz. II
23 lipca 2017

      Opowiadanie o „Kiejstucie”, czyli Ksawerym Franku, zakończyłem w momencie jego wstąpienia w szeregi Związku Walki Zbrojnej w czerwcu 1941 roku. 

      14 lutego 1942 roku Związek Walki Zbrojnej został przemianowany w „Armię Krajową” – największą podziemną armię okupowanej Europy.

      Wtedy Ksawery Frank wszedł w skład drużyny dywersyjno-bojowej w ramach Rejonu V „Gątyń” – Piaseczno VII Obwodu „Obroża” Armii Krajowej.

Fot. 1. Pchor. Ksawery Frank „Kiejstut” (1923-1994) w czasie Powstania Warszawskiego (20 sierpnia 1944 r.), ul. Puławska 128; zdjęcie wykadrowane z ujęcia filmowego przedstawiającego przegląd kompanii „Krawiec” przez dowódcę Pułku „Baszta” - ppłk. Stanisława Kamińskiego „Daniela”; źródło: Internet - strona: armiakrajowa.org.pl

 

      Rejonem V „Gątyń” - Piaseczno od września 1942 r. dowodził kapitan Marian Bródka-Kęsicki ps. „Grzegorz” (1911-1998).  

Był to przedwojenny oficer wywiadu (do wybuchu wojny pełnił funkcję oficera wywiadowczego 17 Dywizji Piechoty).

Fot. 2. Kapitan Marian Bródka-Kęsicki ps. „Grzegorz” (1911-1998); źródło: „»Obroża«. W konspiracji i Powstaniu Warszawskim. Dzieje Armii Krajowej na przedpolu Warszawy”, autor: J.Z. Sawicki, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2002

 

      Na pierwszą akcję zbrojną „Kiejstut” czekał do listopada 1942 roku, gdy jako szeregowiec był ubezpieczającym w likwidacji konfidenta Gestapo z rozkazu „Grzegorza”.

      W tej akcji 19-letniemu Ksaweremu Frankowi powierzono bardzo ważne zadanie – był jedną z osób, która miała ubezpieczać jej przebieg.

To był chrzest bojowy dla niego i kolegów z drużyny dowodzonej przez plutonowego Feliksa Osucha (ps. „Ochota”).

 

      W drugiej połowie maja 1943 roku w Rejonie V „Gątyń” na stałe pojawia się podporucznik Stanisław Milczyński ps. „Gryf” (1918-2016), który ma przemożny wpływ na dalsze koleje losu Ksawerego Franka i innych podległych mu później żołnierzy Armii Krajowej

na terenie Urzecza i okolic.

Fot. 3. Plutonowy podchorąży Stanisław Milczyński, na 2. roku Szkoły Podchorążych Piechoty Ostrów-Komorowo (wrzesień 1938 r.); źródło: Dziennik por. »Gryfa«

1939-1945, autor: Stanisław Milczyński, Ontario 2005, Kanada.

 

      Od 1 lipca 1943 roku „Gryf” pełni funkcję kierownika

i instruktora sześciomiesięcznego Kursu Podchorążych Rezerwy im. gen. Władysława Sikorskiego.

 

      „Kiejstut”, po skrupulatnej selekcji, znajduje się w gronie sześciu kursantów, których zatwierdza osobiście kapitan Marian Bródka-Kęsicki („Grzegorz”).

 

      Oprócz Ksawerego Franka słuchaczami Kursu Podchorążych są: Janusz Radomyski ps. „Cichy” z Wilanowa, Marian Wielogórski ps. „Dag” z Jeziorek, Bogdan Łączyński ps. „Radwan” z Pyr, Paweł Gawenda ps. „Fanatyk” z Opaczy oraz Jerzy Jakubowski ps. „Zajączek”.

 

      Kurs odbywał się w domu rodziny Lewińskich w Słomczynie (niedaleko Łyczyna, na południe od Konstancina), skąd

wywodziła się przyszła żona Ksawerego Franka – Halina Lewińska (ps. „Jaskółka”), która razem z Anną Branicką (ps. „Późna”) była łączniczką kursu.

Rodzicami „Jaskółki” byli Antoni i Cecylia Lewińscy.

 

Fot. 4. Słomczyn koło Konstancina na mapie wojskowej z 1932 r.

(poniżej legenda do ww. mapy), Wojskowy Instytut Geograficzny, Warszawa 1932,

źródło: Internet - strona http://igrek.amzp.pl/

 

      Pani Cecylia Lewińska (z domu Stępniewska) pochodziła

ze Słomczyna, gdzie jej rodzinne siedlisko stało się w czasie okupacji ważną placówką konspiracyjną ruchu oporu.

      Pan Antoni Lewiński był dyrygentem. Pracował w Teatrze Polskim w Warszawie przy ul. Karasia 2 (powstałym w 1913 r.)

i Polskim Radiu. Wykładał także w szkole. Zmarł w 1942 roku.

      Państwo Lewińscy mieszkali przed wojną w Warszawie

przy ul. Leszno na Woli (mieszkanie spłonęło w Powstaniu Warszawskim).

      W wojnę Lewińscy mieszkają początkowo w Warszawie 

przy ul. Leszno, a później w Słomczynie, gdzie pozostają do lat sześćdziesiątych.

      Anna Branicka była córką właścicieli ziemskich dóbr wilanowskich (w tym Pałacu Króla Jana III Sobieskiego) – Adama Branickiego (1892-1947) i Beaty Marii Potockiej (1896-1976).

      Podczas Kursu Podchorążych w 1943 roku „Kiejstut” i „Jaskółka” są już narzeczonymi.

      

Fot. 5. Słomczyn (Kurs Podchorążych Rezerwy Rejonu V „Gątyń”), listopad 1943 r. - od lewej: pchor. „Dag” Marian Wielogórski, pchor. „Kiejstut” Ksawery Frank (lat 20), łączniczka „Jaskółka” Halina Lewińska (lat 21), pchor. „Radwan” Bogdan Łączyński, ppor. „Gryf” Stanisław Milczyński (lat 25), pchor. „Cichy” Janusz Radomyski, pchor. „Fanatyk” Paweł Gawenda, pchor. „Zajączek” Jerzy Jakubowski; źródło: Archiwum Akt Nowych - Zespół nr 1769: „Archiwum Środowiska Byłych Żołnierzy

VII Obwodu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej »Obroża«”

 

      Również w czasie kiedy powstaje wymieniony skład kursantów (czerwiec 1943 r.), ppor. Stanisław Milczyński „Gryf” opracowuje

i przedstawia „Grzegorzowi” projekt utworzenia pod jego dowództwem drużyny Dywersji Bojowej w sile 9-15 ludzi.

 

      Projekt podoba się dowódcy „Gątynia” i prawie natychmiast (po kilku dniach) otrzymuje oficjalną akceptację (potwierdzoną rozkazem) Komendanta Obwodu VII „Obroża” – podpułkownika Kazimierza Krzyżaka ps. „Bronisław”.

Fot. 6. Podpułkownik Kazimierz Krzyżak ps. „Bronisław”, źródło: Internet -strona: 

„Na przedpolu Warszawy. VII Obwód »Obroża« Okręgu Warszawskiego

Armii Krajowej” (www.ibprs.pl)

 

      Niedługo w składzie nowotworzonej formacji dywersyjnej pod komendą Stanisława Milczyńskiego znajduje się „Kiejstut”.

      To kolejne wyróżnienie jakie wtedy spotyka Ksawerego Franka, co może świadczyć tylko o jednym – o jego wysokich predyspozycjach psychofizycznych do wypełniania tego typu zadań. W grupie służą najlepsi z najlepszych.

 

      „Gryf” pod koniec października 1943 roku przyjmuje do kompanii Dywersji Bojowej (Oddział Specjalny podległy operacyjnie „Kedywowi” Armii Krajowej) pięciu kursantów Kursu Podchorążych w Słomczynie: „Cichego”, „Daga”, „Radwana”, „Kiejstuta”

i „Fanatyka”.

      Ostatecznie kompania (powstała na bazie pierwotnej drużyny) po kolejnych werbunkach liczy 117 osób. „Kiejstut” wchodzi w skład 2 plutonu, którego dowódcą jest Henryk Dyszczyk „Żbik”.

      W plutonie kapral podchorąży Ksawery Frank pełni funkcję dowódcy jednej z trzech drużyn.

 

      Jednak zanim do tego dochodzi, „Kiejstut” bierze udział w jednej

z najgłośniejszych akcji bojowych z 1943 roku na terenie „Gątynia” (jeszcze w czasie Kursu Podchorążych), jakim jest zamach na Wilhelma Westricha z Pyr, volksdeutscha i agenta Gestapo (Tajnej Policji Państwowej III Rzeszy).

 

      Wilhelm Westrich urodził się 9 kwietnia 1894 roku – Niemiec

z pochodzenia, przedwojenny podoficer rezerwy Wojska Polskiego, prezes Związku Rezerwistów WP, odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi za pracę społeczną.

      Przed wojną mieszkał w Pyrach koło Warszawy, gdzie był przedsiębiorcą budowlanym.

 

Fot. 7. Pyry na mapie wojskowej z 1931 r. w skali 1:25000

(poniżej legenda do ww. mapy), Wojskowy Instytut Geograficzny, Warszawa 1931,

źródło: Internet - strona http://igrek.amzp.pl/;

przypis red.: nazwy geograficzne w kolorze

 

      W pierwszych dniach okupacji niemieckiej po wybuchu II Wojny Światowej staje się gorliwym Niemcem i hitlerowcem, a po ukończeniu kursu Gestapo we Wrocławiu (niem.: Breslau) – rezydentem Gestapo w Pyrach.

 

      Westrich do 1943 roku jest odpowiedzialny za wysyłkę do obozów koncentracyjnych kilkuset Polaków, głównie inteligencji,

za co zostaje skazany przez Sąd Podziemny na karę śmierci przez zastrzelenie.

 

      Niestety, dwukrotne próby wykonania wyroku przez Oddziały Specjalne „Szarych Szeregów” z Warszawy kończą się niepowodzeniem, co jeszcze bardziej rozbestwia zbrodniarza.

 

      Wcześniej, na początku okupacji hitlerowskiej, Wilhelma Westricha aresztowano i w pierwszym transporcie warszawskim

dnia 15 sierpnia 1940 roku został przywieziony do obozu koncentracyjnego KL Auschwitz.

 

      Westrich, jako dobry fachowiec, znający ponadto język niemiecki, został voraibeiterem, czyli przodownikiem pracy w obozowej stolarni.       W obozie były dwie stolarnie. Jedna, wielka, za ogrodzeniem KL Auschwitz na „Industriehof I” i druga – mała, w samym obozie, mieszcząca się w bloku nr 9 (stara numeracja).

 

      Do tej mniejszej stolarni, gdzie voraibeiterem był Wilhelm Westrich, postanowił dostać się rotmistrz Witold Pilecki, który

o kontakcie z nim w Auschwitz tak napisał w swoim powojennym raporcie, cytat:

 

„(…) Był nim (vorarbeiterem stolarni  - przypis red.) volksdeutsch - Westrych Wilhelm - pochodzący z Pyr pod Warszawą. Siedział tu za handel walutą i czekał na rychłe zwolnienie. Westrych, jakkolwiek volksdeutsch, jednak na dwóch stołkach siedzący. Pracując dla Niemców, czasami ratował Polaków, jeśli czuł, że może to mieć dla niego jakąś korzyść w przyszłości. Chętnie ratował jakieś byłe znakomitości, by później, jeśli Niemcy przegrają - dla wybielenia tych lat pracy - powołać się na uratowane przez siebie osoby. Należało więc stać się jakąś byłą znakomitością. Wtedy zdecydowałem się pójść „na całego”.

Kolega mój, kpt.8, obiecał nastawić odpowiednio Vorarbeitera i wieczorem wyciągnąć go przed blok 8 (stara numeracja), gdzie mieszkał. Tu też odbyła się nasza rozmowa. Powiedziałem krótko, że to nic dziwnego, że mnie nie pamięta, bo któż by mógł słyszeć o Tomaszu... Tu wymieniłem moje nazwisko „lagrowe”.

„Otóż, panie, jasne: siedzę tu pod fałszywym nazwiskiem” (Serafiński – przypis red.). Już Parki wzięły nić żywota mego w swe nożyce - pomyślałem za Sienkiewiczem. Ryzykowałem życiem. Wystarczyło, żeby Vorarbeiter zameldował lub zwierzył się komuś ze zgrai esesmanów czy kapów, w której się obracał, że jest tu ktoś pod fałszywym nazwiskiem, a byłbym skończony. Jak czarowałem w dalszej rozmowie z Westrychem, tego tu pisać nie będę. Udało mi się. Zwracał się do mnie przez „pan”, co w ustach Vorarbeitera zwracającego się do szarego więźnia nie miało posmaku obraźliwego, a przeciwnie. Orzekł, że twarz moją musiał gdzieś widzieć... bodaj na jakichś ilustracjach z przyjęć na Zamku Warszawskim i - co najważniejsze - powiedział, iż zawsze ratuje porządnych Polaków, bo właściwie sam się nim czuje, i żebym przyszedł nazajutrz do stolarni (małej), bo on już to z kapem załatwi. Do stolarni na pewno będę przyjęty i przypuszcza, że będę mu wdzięczny w przyszłości... Rozmowa miała miejsce wieczorem 7 grudnia (1940 r. – przypis red.).

Nazajutrz, 8 grudnia, po apelu znalazłem się w stolarni. Dotychczas, gdy pracowałem na polu, chodziłem bez czapki i skarpetek. Tutaj, pod dachem, w cieple, o ironio, dostałem od Westrycha 8 grudnia skarpetki, a w tydzień po tym - czapkę. W stolarni przedstawił mnie kapowi jako dobrego stolarza (marnych w ogóle nie brano), którego trzeba przyjąć jednak na próbę. Kapo przyjrzał mi się i kiwnął głową na znak zgody (…)”.

 

      Możliwe, że Westrich, pomagając w Oświęcimiu rotmistrzowi Pileckiemu, asekurował się przewidując, że po przegranej przez hitlerowców wojnie, kiedyś w przyszłości ten będzie mógł poświadczyć o jego uczciwości w stosunku do więźniów.

      Nigdy motywów postępowania Westricha nie da się w pełni wyjaśnić, tym bardziej, że później został zwolniony z obozu.

 

      Tak oto dziesięć lat temu (22 sierpnia 2007 r.) Westricha opisywał Władysław Marian Pietrzak ps. „Prus” (ur. 8.11.1919 r. w Warszawie), mieszkaniec Pyr, strzelec, szef plutonu 1708 Rejonu V „Gątyń” VII Obwodu „Obroża” Armii Krajowej (późniejszej 4. kompanii „Pyry-Dąbrówka”), cytat:

 

„(…) Był Niemiec w Pyrach, gdzie myśmy mieszkali, który był łapownikiem. Zawsze jako pośrednik w stosunku do niemieckich władz zbierał forsę, od ojca też zainkasował sporo. (…) Niemiec się nazywał Westrich. Wydał wielu Polaków Niemcom do gestapo” – Prowadząca wywiad: Wydawał Polaków którzy działali w konspiracji ? – Tak. Córki były porządne, działały w konspiracji, a tata wydawał ludzi. Znaczy można było wykupić, posmarować, a często gęsto wydawali ludzi i ludzie ginęli potem w Auschwitz albo zaraz rozwaleni. Polował na Żydów, on i jego szwagier Maurer, który zajął ładną posesję, gdzie była knajpa nazywająca się „Jar”. Swojemu chłopakowi dawał worek cukru na handel za każdego wskazanego Żyda”.

 

      Na początku września 1943 roku Pyrami i Dąbrówką wstrząsa wiadomość, że jednego wieczoru (tuż przed godziną policyjną) Wilhelm Westrich, dyżurujący w towarzystwie paru niemieckich żandarmów na stacji kolejki w Pyrach, zaaresztował trzech młodych chłopców, którzy przyjechali kolejką z Warszawy.

      Po rewizji osobistej na stacji kolejki Niemcy znaleźli u nich pistolety. Następnie wyprowadzili ich na skraj Lasu Kabackiego

i rozstrzelali.

 

Fot. 8. Pyry na mapie wojskowej z 1931 r. w skali 1:25000

(poniżej legenda do ww. mapy), Wojskowy Instytut Geograficzny, Warszawa 1931,

źródło: Internet - strona http://igrek.amzp.pl/; przypis red.: „Stacja kolejki”.

 

      Informacje otrzymane z Oddziałów Specjalnych „Szarych Szeregów” z Warszawy potwierdziły, że chłopcy ci, po akcji dywersyjnej na Mokotowie owego popołudnia, w ucieczce przed pościgiem Gestapo skorzystali z kolejki na dworcu przy

ul. Puławskiej w nadziei, że zdążą na noc schronić się w Lesie Kabackim.

 

      Po drugiej nieudanej próbie wykonania wyroku na Westrichu przez „Szare Szeregi” (kilka dni po zabiciu trzech chłopców

w Pyrach), podporucznik Milczyński „Gryf”, dowódca dywersji

w Rejonie V „Gątyń” - Piaseczno Obwodu VII „Obroża”, otrzymuje rozkaz likwidacji zbrodniarza - bezzwłocznie i za wszelką cenę.

 

Ciąg dalszy nastąpi … .

 

      Podziękowania dla Pani Katarzyny Frank-Niemczyckiej, córki Ksawerego Franka, za konsultacje i przekazanie materiałów do celów publikacji.

 

      Podziękowania dla Archiwum Akt Nowych w Warszawie

za zgodę na publikację materiałów z „Archiwum Środowiska Byłych Żołnierzy VII Obwodu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej »Obroża«”.

 

                                                                         Grzegorz Kłos

 

 

Materiały źródłowe:

1) „Kutnowski Słownik Biograficzny. Szkice o ludziach i czasach”, Kolegium Redakcyjne: mgr inż. Małgorzata Debich, mgr Jan Bolesław Nycek, mgr Andrzej Olewnik, dr Jacek Saramonowicz, dr Piotr Stasiak, autor artykułu o Ksawerym Franku: Jan Bolesław Nycek, Tom II, Kutno 2016,

2) „Życiorysy niepospolite Ksawery Frank”, przedruk publikacji pt. „Ksawery Frank – były żołnierz ZWZ-AK i uczestnik Powstania Warszawskiego” (Eugeniusz Walczak , „Kutnowskie Zeszyty Regionalne”, tom IV, TPZK 2000), „Powiatowe Życie Kutna”, Nr 12/312/2011, 23.06.2011 r.,

3) Stanisław Milczyński, „Dziennik por. »Gryfa« 1939-1945”, Ontario 2005, Kanada,

4) Jacek Zygmunt Sawicki, „»Obroża«. W konspiracji i Powstaniu Warszawskim. Dzieje Armii Krajowej na przedpolu Warszawy”, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2002,

5) Rotmistrz Witold Pilecki, „Raport Witolda”, Internet - strona: http://www.polandpolska.org/dokumenty/witold/raport-witolda-1945.htm,

6) Internet – Muzeum Armii Krajowej im. gen. Fieldorfa „Nila” w Krakowie, strona: http://www.muzeum-ak.pl,

7) Internet – Muzeum Powstania Warszawskiego_Powstańcze Biogramy, strona: http://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/wladyslaw-marian-pietrzak,2831.html,

8) Internet – Muzeum Powstania Warszawskiego_Powstańcze Biogramy, strona: htttp://www.1944.pl/powstancze-biogramy/halina-lewinska,27325.html,

9) Internet – Muzeum Powstania Warszawskiego_Powstańcze Biogramy, strona: htttp://www.1944.pl/powstancze-biogramy/marian-brodka-kesicki,4535.html#1,

10) Internet, „Na przedpolu Warszawy”, VII Obwód „Obroża” Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej – strona: http://www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos/353.html,

11) Teresa Zielińska, „Poczet polskich rodów arystokratycznych”, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne”, Warszawa 1997,

12) Adam Cyra, Oświęcim 2016, Internet - strona: http://cyra.wblogu.pl/18242.html.

 

 

POWRÓT