Porucznik Jan Penconek 
obrońca Oksywia 1939 r. 
cz. III
02 listopada 2017

      Dnia 1 września 1934 r. podporucznik Jan Penconek rozpoczął służbę oficerską w Batalionie Morskim (Baonie Morskim) w Wejherowie – pierwszy przydział: dowódca plutonu w 3. Kompanii strzeleckiej.

Fot. 1. Jan Penconek w mundurze wojskowym (data zdjęcia nieznana);

źródło: Szkoła Podstawowa im. por. Jana Penconka w Gowinie

 

      Systematyczną i solidną pracą osiągał bardzo dobre wyniki szkoleniowe i wychowawcze – tak kadry oficerskiej, jak i szeregowych. Każde zajęcie było gruntownie przygotowane i konsekwentnie prowadzone. Znany był także z tego, że stosował własne nowatorskie pomysły. Swoimi doświadczeniami dzielił się z kolegami – chodziło przecież o to, żeby cały Batalion Morski prezentował się jak najlepiej.

      Był wymagający do samego siebie i w stosunku do podwładnych, jednocześnie bardzo ludzki i sprawiedliwy. Był lubiany przez kolegów i żołnierzy.

Fot. 2. "Jan Penconek wśród żołnierzy swojej kompanii w czasie

jakiegoś święta (z włosami na bok)" (opis z metryczki fot.)

źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; zdjęcie pochodzi od siostry

Jana Penconka (doręczone w kwietniu 1965 r. przez P. Lichodziejewskiego);

data fot.: brak; przypis redakcji CAWIO:  fotografia

została wykonana w okresie służby por. Jana Penconka

w 1 Morskim Batalionie Strzelców/1 Morskim Pułku Strzelców

w Wejherowie (1934-1939); por. Jan Penconek z butelką w ręku - ósmy

od lewej w drugim rzędzie od dołu

 

Janek żył swoją pracą i w pełni się jej poświęcał.

Podczas ćwiczeń sztabowych prezentował swoje oryginalne rozwiązania, które potrafił logicznie uzasadnić i co najważniejsze obronić nawet wtedy, kiedy wyżsi dowódcy mieli odmienne zdanie.

Był oficerem rzeczowym i odważnym – to zyskało mu sympatię kolegów i szacunek przełożonych.

 

      W wolnych chwilach z kolegami często wybierał się konno w teren (uwielbiał jazdę konną). Te konne przejażdżki poza aspektem rekreacyjno-sportowym, miały również inne wymierne korzyści – było to rozpoznanie terenu, ważny element do organizacji ćwiczeń wojskowych.

Fot. 3. "W czasie konnej przejażdżki (Janek na koniu z dużą białą plamą

na głowie" (opis z metryczki fot.)

źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; zdjęcie pochodzi od siostry

Jana Penconka (doręczone w kwietniu 1965 r. przez P. Lichodziejewskiego);

data fot.: brak; przypis redakcji CAWIO:  fotografia

została wykonana w okresie służby por. Jana Penconka

w 1 Morskim Batalionie Strzelców/1 Morskim Pułku Strzelców

w Wejherowie (1934-1939); por. Jan Penconek na koniu - piąty od prawej;

zdjęcie zrobiono na nadmorskim brzegu Bałtyku

(prawdopodobnie w okolicach Wejherowa)

 

      Jan Penconek, już jako żołnierz zawodowy, przyjeżdżał do rodzinnego Powsina w mundurze, raz nawet był konno. Janka lubił prawie cały Powsin.

Fot. 4. "Janek Penconek (od prawej) ze stryjecznymi braćmi: Stanisławem,

nauczycielem (rozstrzelany 1 sierpnia 1944 r. przez hitlerowców) i Piotrem,

z którym się szczególnie przyjaźnił" (opis z metryczki fot.)

źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; zdjęcie pochodzi od siostry Jana Penconka (doręczone w kwietniu 1965 r. przez P. Lichodziejewskiego);

data fot.: brak; przypis redakcji CAWIO: prawdopodobnie fotografia

została wykonana w Powsinie w okresie nauki Jana Penconka

w I Męskim Gimnazjum im. Jenerała Józefa Sowińskiego w Warszawie

przy ul. Młynarskiej 2 (1928-1931)

 

      Głównym jego zajęciem, poza służbą w koszarach, była nauka. Przygotowywał się do egzaminu do Wyższej Szkoły Wojennej.

Janek nie zamierzał poprzestać na tym co już osiągnął, stawiając sobie poprzeczkę bardzo wysoko, chciał studiować, miał ambicje być oficerem dyplomowanym. Ukończenie Wyższej Szkoły Wojennej otworzyłoby przed nim szerokie horyzonty kariery wojskowej, a na to w pełni zasługiwał.

Fot. 5. "Po walce na szpady. Janek Penconek z lewej" (opis z metryczki fot.)

źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; zdjęcie pochodzi od siostry

Jana Penconka (doręczone w kwietniu 1965 r. przez P. Lichodziejewskiego);

data fot.: brak; przypis redakcji CAWIO:  fotografia

została wykonana w okresie służby por. Jana Penconka

w 1 Morskim Batalionie Strzelców/1 Morskim Pułku Strzelców

w Wejherowie (1934-1939)

 

      Zgromadził w tym celu obszerną literaturę fachową (współczesną i historyczną). W jego pokoju – mieszkał w istniejącym do dnia dzisiejszego budynku stojącym w Wejherowie na zachodnim rogu ul. Sobieskiego i Dworcowej – były porozrzucane książki, skrypty i mapy. Pośród tych wszystkich pomocy naukowych Janek – na kanapie, albo na podłodze czołgając się, zawsze szybko znalazł to co w danej chwili było mu potrzebne.

Odwiedzających go kolegów przestrzegał, żeby niczego nie ruszali, bo w tym „pozornym bałaganie” on doskonale wiedział gdzie co jest. W życiu towarzyskim udział Janka był raczej skromny – po prostu cenił czas.

 

      19 marca 1938 r. Janek awansował na porucznika, a w rok później – 4 marca 1939 r. – został mianowany dowódcą 2. Kompanii strzeleckiej 1 Morskiego Batalionu Strzelców.

      Dowódcami plutonów w tej kompanii byli podporucznicy: Jerzy Aleksandrowicz, Andrzej Chudy i Henryk Rybarczyk – była to młoda, zgrana i doborowa kadra dowódcza.

Fot. 6. Podporucznik Andrzej Chudy

źródło: Szkoła Podstawowa im. por. Jana Penconka w Gowinie;

data fot.: brak; przypis redakcji CAWIO:  fotografia

została wykonana prawdopodobnie w okresie służby 

w 1 Morskim Batalionie Strzelców/1 Morskim Pułku Strzelców

w Wejherowie (1938-1939); przypis redakcji CAWIO:

por. Andrzej Chudy był współautorem biografii por. Jana Penconka

 

      Podporucznik Henryk Rybarczyk (1915-1944), urodzony w Wilanowie, pseudonim „Jesion”, w czasie okupacji był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej.

Fot. 7. Podporucznik Henryk Rybarczyk; data fot.: brak;

źródło: album "Nasi Bohaterowie", opracowanie pod redakcją

ks. Jana Świstaka, współautorzy: Romana Komorowska-Filipiak, Jacek Latoszek, wydanie II, wydawca: Centrum Kultury Wilanów, Warszawa 2015

 

 

W szeregach AK ppor. Rybarczyk między innymi dowodził 3. Kompanią w Rejonie V „Gątyń” - Piaseczno – zginął pierwszego dnia Powstania Warszawskiego, prowadząc swoich żołnierzy do szturmu na Dom Dziecka im. ks. Boduena w Klarysewie.

Spoczywa na Cmentarzu Powstańców Warszawskich w  Powsinie.

 

      Z racji stopnia wojskowego i pełnionych funkcji, wzorem innych oficerów, porucznik Jan Penconek reprezentował jednostkę podczas świąt religijnych i państwowych.

      Tak było na przykład w niedzielę 29 stycznia 1939 r., kiedy prowadził żołnierzy szeregowych całej wejherowskiej jednostki wojskowej na nabożeństwo w kościele poklasztornym (pw. św. Anny, ul. Reformatów 19), mające się odbyć o godzinie 10:30.

Fot. 8. Minister Spraw Wojskowych gen. dyw. Tadeusz Kasprzycki wręcza sztandar ufundowany przez społeczeństwo powiatu wejherowskiego dowódcy 1 Morskiego Batalionu Strzelców w Wejherowie ppłk. Czesławowi Kopańskiemu;

data fot.: 17.10.1937 r.; autor fot. Witold Pikiel; 

Zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji; 

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe - Internet,

strona: https://audiovis.nac.gov.pl

 

      Na archiwalnych zdjęciach widać też jak podczas uroczystości (najprawdopodobniej w Wejherowie) przejmuje sztandar jednostki czy przewodzi swojej kompanii w czasie defilady. W ramach codziennej służby powierzano mu odpowiedzialne funkcje Oficera Inspekcyjnego Garnizonu czy Oficera Służbowego Baonu (Batalionu).

Fot. 9. "Wręczenie Janowi Penconkowi sztandaru przez dowódcę Batalionu - jako dowódcy kompanii sztandarowej" (opis z metryczki fot.)

źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; zdjęcie pochodzi od siostry Jana Penconka (doręczone w kwietniu 1965 r. przez P. Lichodziejewskiego);

data fot.: brak; przypis redakcji CAWIO: sztandar ppor. Janowi Penconkowi

wręcza ppłk Czesław Kopański, dowódca 1 Morskiego Batalionu Strzelców

w Wejherowie w latach 1936-1937; Batalion otrzymał sztandar w 1937 r.

- zdjęcie najprawdopodobniej zostało wykonane w 1937 r. w Wejherowie

(bardzo duże wyróżnienie dla ppor. Penconka)

 

      W sobotę 18 marca 1939 r. porucznik Penconek bierze udział w uroczystości imienin Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych (przypadały właśnie tego dnia).

W opinii publicznej powszechnie panowało przekonanie, że Śmigły-Rydz objął stanowisko Generalnego Inspektora zgodnie z ostatnią wolą Marszałka Józefa Piłsudskiego, zmarłego niespełna 4 lata wcześniej.

      Wtedy nie było niczym niezwykłym oficjalne obchodzenie imienin Śmigłego-Rydza, które były podobne do świąt państwowych. W prasie pojawiały się artykuły na jego cześć, w urzędach i na pocztach rozwieszano jego portrety.

      O godzinie 12.30 Polskie Radio transmitowało specjalną audycję żołnierską ku pamięci Marszałka Śmigłego-Rydza – w świetlicy wejherowskiej jednostki szeregowi mieli możliwość jej odsłuchania.

Po południu (godz. 15.00-16.00) we wszystkich pododdziałach jednostki wygłoszono pogadanki o osobie Marszałka Śmigłego-Rydza.

      O godzinie 19.30 na placu alarmowym koszar zwołano uroczystą zbiórkę – żołnierze byli uzbrojeni w karabiny, bagnety, na głowie mieli hełmy.

 

      Na placu stanęli obok siebie trzej przyjaciele: porucznik Jan Penconek (rocznik 1912), dowódca 2. Kompanii, podporucznik Andrzej Chudy (rocznik 1916), podwładny Janka – dowódca 2. Plutonu w 2. Kompanii, i podporucznik Alfons Olkiewicz (rocznik 1914) z 3. Kompanii.

Fot. 10. Pułkownik Alfons Olkiewicz jako obserwator w Międzynarodowej

Grupie Obserwatorów w Nigerii (piąty z lewej w pierwszym rzędzie);

data fot.: 1968; źródło: Internet - strona Centrum Weterana Działań

Poza Granicami Państwa: centrum-weterana.mon.gov.pl; przypis redakcji CAWIO:

płk Alfons Olkiewicz był współautorem biografii por. Jana Penconka

 

      Za pół roku wszyscy trzej staną ramię w ramię na Kępie Oksywskiej w obronie polskiego wybrzeża przed hitlerowcami. Podporucznik Olkiewicz będzie jednym z ostatnich żołnierzy, którzy 13 września zobaczą Janka żywego.

 

      Na zbiórkę zgłasza się orkiestra Krajowych Zakładów Opieki Społecznej. Około godziny 19.50 baon (1 Morski Batalion Strzelców) odmaszerowuje z koszar w szyku paradnym na ulice Wejherowa – idą ulicami: Sobieskiego, Rynek (Plac Jakuba Wejhera), Kościuszki, 3 Maja, Strzelecką, Hallera i znów Sobieskiego.

Fot. 11. Trasa przemarszu 1 Morskiego Batalionu Strzelców w dniu 18 marca 1939 r.

ulicami Wejherowa; użyto wycinka współczesnej mapy z serwisu Google Maps - źródło: Internet - strona: www.google.pl/maps; przypis redakcji CAWIO: oznaczenie kierunku i trasy marszu (strzałki) oraz położenie koszar, 

kościoła farnego i miejsca zamieszkania por. Jana Penconka

 

Na wysokości ulicy Dworcowej (niedaleko mieszkania Janka) do pochodu dołącza organizacja przysposobienia wojskowego.

Fot. 12. Ulica Dworcowa w Wejherowie; data fot.: 1920-1938 r.;

źródło: Internet - portal fotopolska.eu, strona: http://wejherowo.fotopolska.eu

 

      Oficerowie, w tym Janek, idą w odświętnych mundurach, mają szable u boku, rewolwery (w zależności od przydziału) i rogatywki. Przygrywa orkiestra, która milknie gdy włączają się werble.

Fot. 13. Ulica Sobieskiego w Wejherowie; data fot.: 1918-1935 r.;

autor fot. Alfred Świerkosz (Wielka Wieś, Hallerowo, Półwysep Helski); 

Zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji; 

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe - Internet,

strona: https://audiovis.nac.gov.pl

 

      Nazajutrz – w niedzielę 19 marca 1939 r. – w wejherowskiej jednostce, także uroczyście, obchodzono rocznicę urodzin śp. Marszałka Józefa Piłsudskiego, którą w kraju kontynuowano po jego śmierci w latach 1936-1939. Ogólnokrajową tradycją było łączenie imienin dwóch marszałków – Piłsudskiego i Śmigłego-Rydza w dniach 18-19 marca każdego roku.

Fot. 14. Uroczystość wojskowa przed budynkiem głównym

Jednostki Wojskowej w Wejherowie; data fot.:2017 r.;

autor fot. Henryk Połchowski (Urząd Miasta Wejherowo); 

źródło: Urząd Miasta Wejherowo - Wydział Kultury,

Spraw Społecznych, Promocji i Turystyki

 

      Obchody urodzin Józefa Piłsudskiego w Wejherowie 19 marca 1939 r. rozpoczęto o godzinie 8.30 – zebrano żołnierzy na placu alarmowym jednostki. Ubiór w strojach (cyt. z rozkazu dowódcy) „jak do kościoła …”, oficerowie „przy szablach”, na zbiórkę stanęła orkiestra Krajowego Zakładu Opieki Społecznej. Godzina 8.40 – zdanie raportu do dowódcy baonu, potem 8.50 jego przemówienie, 9.00 – przemarsz wojska do wejherowskiego kościoła farnego, gdzie o 9.30 odprawione zostało nabożeństwo.

Fot. 15. Kościół farny pw. św. Trójcy (Trójcy Świętej) w Wejherowie

- fragment nawy głównej z widokiem na prezbiterium i ołtarz główny

data fot.: 1927-1939 r.;

Zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji; 

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe - Internet,

strona: https://audiovis.nac.gov.pl

 

      W kościele podporucznik Penconek, jako oficer młodszy, zajął (zgodnie z procedurą) miejsce przed prezbiterium, po prawo od ołtarza: oficerowie starsi, podoficerowie i strzelcy – w prawej nawie kościoła (miejsca stojące).

O 10.00 w tej samej intencji odprawiono nabożeństwo w tamtejszym kościele ewangelickim. Po południu dalsza część uroczystości.

      O godzinie 19.00 w koszarowej świetlicy żołnierze odsłuchali radiowego przemówienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Ignacego Mościckiego, ku czci śp. Marszałka Józefa Piłsudskiego, nazwanego wzniośle w rozkazie dowódcy jednostki, majora Kazimierza Pruszkowskiego: „Wskrzesicielem Polski”.

 

      Na przednówku 1939 r. Janek zachorował – z rozkazu dziennego dowiadujemy się, że po przerwie wrócił do służby 7 marca.

6 kwietnia Janek otrzymuje przesyłkę wartościową – dostaje 20 złotych – prawdopodobnie od najbliższej rodziny z Powsina, co może mieć związek z jego wspomnianą chorobą, którą przeszedł w marcu.          Na uwagę zasługuje to, że była to pokaźna kwota (zazwyczaj żołnierze dostawali od rodzin do 10 złotych). Dla porównania: kobietom zatrudnionym do obierania kartofli płacono w jednostce 1 złotych dziennie.

      Z przekazów wiemy, że Janek miał narzeczoną – był zaręczony. Mieli się pobrać.

 

      Z zachowanych do naszych czasów rozkazów dziennych dowódcy jednostki w Wejherowie wynika, że dbano tam o dyscyplinę i właściwe zachowanie polskiego żołnierza. Tak było na przykład 11 kwietnia 1939 r., kiedy porucznik Penconek przy raporcie ukarał naganą pewnego plutonowego zawodowego za to, że ten palił papierosy na ulicy, trzymał ręce w kieszeniach płaszcza i nieodpowiednio zachowywał się wobec patrolu żandarmerii wojskowej. Co ciekawe, trzy dni później, dowódca jednostki, ppłk Pruszkowski, podwyższył karę dla owego plutonowego - dodał 10 dni zakazu opuszczania koszar. 

Fot. 16. Podpułkownik Kazimierz Pruszkowski (1897-1969); data fot.: brak;

źródło: Internet, strona Szkoły Podstawowej nr 4

im. płk. Kazimierza Pruszkowskiego w Zespole Szkół nr 1 w Redzie, 

http://podstawowa.zs1reda.eu

 

Na marginesie: por. Penconek musiał w maju zarządzić areszt (na rozkaz płk. Pruszkowskiego) dla krnąbrnego żołnierza za inne przewinienia – plutonowy dostał karę 21 dni za przebywanie w restauracji mimo zakazu i 3 dni za nieregulowanie zobowiązań pieniężnych w Klubie Podoficerskim jednostki.

 

      Janek był obdarzony dużym zaufaniem kolegów z jednostki – świadczą o tym fakty. Na Walnym  Zebraniu Oficerów w dniu 27 lutego 1939 r. został wybrany do składu Komisji Rewizyjnej Klubu Oficerów 1 Morskiego Batalionu Strzelców.

      Zaś kilka tygodni wcześniej – 3 lutego 1939 r. – oficerowie i podoficerowie 1 MBS wybrali Janka na stanowisko kierownika Sekcji Strzeleckiej „Wojskowego Klubu Sportowego Wejherowo”.

      To nie był przypadek, bo przecież Janek znakomicie strzelał.

Z wojskowego punktu widzenia wydaje się, że była to najważniejsza sekcja wśród kilku innych (lekkoatletycznej, gier sportowych, pływackiej i myśliwskiej).

 

      We wtorek, 2 maja 1939 r. w Wejherowie, wieczornym capstrzykiem wojskowym (ok. godz. 20.15) na ulicach miasta rozpoczęto obchody święta 3 Maja. Capstrzyk oznacza przemarsz wojska, zwykle z orkiestrą, w przeddzień jakiejś uroczystości.

      W składzie capstrzyku znalazł się podporucznik Henryk Rybarczyk z Wilanowa razem z plutonem strzelców z 2. Kompanii dowodzonej przez porucznika Jana Penconka (Rybarczyk był wtedy podwładnym Janka).

      Możemy sobie tak wyobrazić ten capstrzyk – na czole kolumny ppor. Rybarczyk z płonącą pochodnią, za nim dalszych 10 strzelców z pochodniami i reszta żołnierzy.

      Wojskowi z 1 Morskiego Batalionu Strzelców, razem z orkiestrą z Krajowego Zakładu Opieki Społecznej, szli ulicami: Sobieskiego, 3 Maja, Kościuszki, Rynek (Plac Jakuba Wejhera), Sobieskiego, i dalej do wejherowskiej jednostki wojskowej, gdzie ukończyli przemarsz na placu przykoszarowym. Zgodnie z rozkazem szli bez zatrzymywania się.

 

      Nazajutrz – w środę 3 maja 1939 r. – o 8.30 zbiórka wejherowskiego wojska na placu przed jednostką. O 8.25 wyprowadzenie sztandaru, 8.40 – wymarsz z koszar na Plac Wejhera, tam o 9.20 raport Komendanta Garnizonu, 9.30 – nabożeństwo polowe, a po nim defilada ulicą Sobieskiego róg ul. Piłsudskiego.

Fot. 17. Fragment rynku w Wejherowie z widokiem na ratusz 

i kościół farny (z prawej); data fot.: 1918-1939 r.;

Zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji; 

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe - Internet,

strona: https://audiovis.nac.gov.pl; przypis redakcji CAWIO: nazwa rynku 

w dwudziestoleciu międzywojennym i po 1990 r. do teraz - Plac Jakuba Wejhera,

w czasie II Wojny Światowej - Adolf Hitler Platz, za PRL-u - Plac Armii Czerwonej

 

Kompania dowodzona przez por. Jana Penconka stoi na rynku na prawym skrzydle w środku – pomiędzy 1. a 3. Kompanią. Na lewym skrzydle od frontu stoi Kaszubska Kompania Baonu Obrony Narodowej, a za nią Straż Graniczna.

Fot. 18. "3 sierpnia 1939 r. Nabożeństwo w dniu święta 1 MPS. Poczet sztandarowy; Kmdr. Frankowski, starosta Potocki(opis z metryczki fot.)

źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; 

zdjęcie ze zbiorów płk. Kazimierza Pruszkowskiego (przekazane w 1958 r.)

 

Z tyłu oddziałów wojskowych na placu uformowano rząd z wozów z bronią maszynową i przeciwpancerną.

Fot. 19. "1937 r., sierpień. Defilada 1 MPS. Wejherowo.

(opis z metryczki fot.)źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; 

zdjęcie ze zbiorów płk. Kazimierza Pruszkowskiego (przekazane w 1958 r.)

 

      W defiladzie również bierze udział porucznik Jan Penconek. W jej trakcie przewodzi swojej 2. Kompanii w składzie 30 rot – dwa plutony o zmniejszonym składzie zasilonym strzelcami z 3. Kompanii. Gdzieś tam w szeregach 2. Kompanii maszeruje za swoim dowódcą podporucznik Henryk Rybarczyk z Wilanowa.

W 3. Kompanii w randze dowódcy plutonu idzie podporucznik Olkiewicz.

Fot. 20. "Jan Penconek w czasie defilady w Wejherowie (?) na czele kompanii"

(opis z metryczki fot.)źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; 

zdjęcie pochodzi od siostry Jana Penconka (doręczone w kwietniu 1965 r.

przez P. Lichodziejewskiego); data fot.: brak

 

Oprócz nich w defiladzie uczestniczą: 3. Kompania Kaszubskiego Baonu Obrony Narodowej, pluton Straży Granicznej i Kompania  k.m. (karabinów maszynowych) 1 MBS.

Na końcu maszerują plutony k.m. (karabinów maszynowych) i c.k.m. (ciężkich karabinów maszynowych) zamontowane na ciągniętych przez konie biedkach (dwukołowych wozach) i taczankach (wozach czterokołowych). Jadą też 4 działka przeciwpancerne.

Fot. 21. "3 sierpnia 1939 r. Defilada 1 MPS w Wejherowie

(opis z metryczki fot.)źródło: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni; 

zdjęcie ze zbiorów płk. Kazimierza Pruszkowskiego (przekazane w 1958 r.)

 

      Wszystkie te oddziały spotkają się wkrótce na Kępie Oksywskiej, walcząc przeciwko Niemcom we wrześniu 1939 r. Uroczystości okolicznościowe z udziałem Wojska Polskiego były pokazem siły i jedności narodu.

      Niemcy dostawali wyraźny przekaz od Polaków, w obliczu rosnącego napięcia na arenie międzynarodowej i agresywnej polityki ze strony Hitlera. – To były ważne symbole, ponieważ ludność narodowości niemieckiej mieszkająca na Kaszubach, w Wolnym Mieście Gdańsku i w innych miejscach Pomorza epatowała coraz większą nienawiścią do Polaków i wszystkiego co polskie.

      Ostatni żyjący obrońca Kępy Oksywskiej, kapitan Aleksander Pawelec (102 lata), z którym miałem przyjemność ostatnio rozmawiać, wspomina w swojej książce epizod z połowy czerwca 1939 r. jaki miał miejsce na dworcu kolejowym w Gdańsku, gdzie wracających z ćwiczeń żołnierzy 1 Morskiego Batalionu Strzelców, którzy stali w oknach wagonów, Niemcy przywitali krzykiem i agresją – szczególnie młodzież niemiecka w wieku około 14 lat. Niemcy pluli w kierunku polskiego wojska i obrzucali go wyzwiskami.

Fot. 22. Dworzec Główny w Gdańsku otoczony przez policjantów

wczesnym rankiem 1.IX.1939 r.; napis na tablicy informuje o groźbie 

strzelania do ludzi; autor fot.: Hans Sönnke;

źródło - Internet, strona: http://fakty.interia.pl

 

      Lato 1939 r. było więc niespokojne – w powietrzu wisiała wojna z III Rzeszą.

      Porucznik Jan Penconek w sierpniu 1939 r. spędzał urlop w Powsinie. Wtedy w ogrodzie rodziców trenował strzelanie.

      24 sierpnia zarządzono tzw. „cichą” (skrytą) mobilizację – porucznik Penconek dostał rozkaz natychmiastowego powrotu do macierzystej jednostki.

      To wtedy pododdziały pułku zostały uzupełnione rezerwistami do pełnych stanów etatowych czasu wojny.

      Niestety, część kadry zawodowej 1 Morskiego Pułku Strzelców (w składzie dwóch batalionów) otrzymała inne przydziały mobilizacyjne – w rezultacie ppor. Henryk Rybarczyk musiał odejść z kompanii dowodzonej przez por. Jana Penconka.

 

      W piątkowy poranek, 1 września 1939 r. o godzinie 4.45, niemiecki pancernik „Schleswig-Holstein” zaatakował Westerplatte. Pięć minut wcześniej niemieckie bombowce zaczęły bombardować Wieluń.

Fot. 23. Niemiecki pancernik Schleswig-Holstein atakuje Westerplatte

zdjęcie ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku opublikowane

na stronie Fundacji Liberation Route Europe: https://liberationroute.pl

 

      1 września 1939 r. Polskie Radio nadało komunikat: „Halo, halo, Tu Warszawa i wszystkie rozgłośnie Polskiego Radia. Dziś rano o godzinie 5 minut 40 oddziały niemieckie przekroczyły granicę polską, łamiąc pakt o nieagresji. Zbombardowano szereg miast …”.

Za chwilę słuchacze usłyszeli w eterze przemówienie Stefana Starzyńskiego, Prezydenta Warszawy: „A więc wojna. Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory. Weszliśmy w okres wojny. Cały wysiłek narodu musi iść w jednym kierunku. Wszyscy jesteśmy żołnierzami. Musimy myśleć tylko o jednym: walka aż do zwycięstwa !”.

    Fot. 24. Niemieccy żołnierze przekraczają granicę polską we wrześniu 1939 r.

zdjęcie ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku opublikowane

na stronie Fundacji Liberation Route Europe: https://liberationroute.pl

 

      W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 r. porucznik Jan Penconek był oficerem służbowym pułku. To on odebrał telefonogram z Dowództwa Marynarki Wojennej o stanie wojennym, powiadamiając o tym dowódcę 1. Morskiego Pułku Strzelców – podpułkownika Kazimierza Pruszkowskiego, i to on zarządził alarm bojowy dla wszystkich pododdziałów pułku, w którym służyło ponad 1800 oficerów, podoficerów i strzelców, postawionych od pewnego czasu w stan pełnej gotowości bojowej.

Fot. 25. Niemcy na przejściu granicznym w Sopocie; data: 1.IX.1939 r.; 

faktycznie zdjęcie propagandowe wykonano 14.IX.1939 r. - zostało opisane: "niemieccy żołnierze demontują polski szlaban graniczny"; autor fot.: Hans Sönnke;

zdjęcie ze zbiorów Archiwum Federalnego Niemiec (Bundesarchiv) opublikowane

na stronie Wikimedia Commons: https://commons.wikimedia.org

 

Ciąg dalszy nastąpi … .

 

 

Podziękowania dla:

1) Pana Leszka Grabarczyka, Dyrektora Szkoły Podstawowej im. por. Jana Penconka w Gowinie, za przekazanie materiałów związanych z patronem ww. placówki oświatowej,

2) Pana Tomasza Miegonia, Dyrektora Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, za przekazanie archiwalnych zdjęć (nigdzie nie publikowanych) i dokumentów związanych z porucznikiem Janem Penconkiem i wejherowskimi jednostkami wojskowymi, w których służył,

3) Pana kmdr. dypl. w st. spocz. Mariana Wilka, Prezesa Stowarzyszenia Sympatyków i Byłych Żołnierzy Jednostki Wojskowej w Wejherowie, za przekazanie opracowania i konsultacje historyczne nt. wejherowskich jednostek wojskowych,

4) Pana dr hab. Sławomira Cenckiewicza, Dyrektora Wojskowego Biura Historycznego im. gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego w Rembertowie, za zgodę na wgląd do akt 1 Morskiego Batalionu Morskiego,

5) Pana Krzysztofa Hildebrandta, Prezydenta Miasta Wejherowa, za przekazanie materiałów fotograficznych dot. historycznego (przedwojennego) budynku jednostki wojskowej w Wejherowie.

 

                                                                                                                                                                                           Grzegorz Kłos

 

 

Materiały źródłowe:

1) „Biografia /zarys/ porucznika Jana Penconka dowódcy 2-giej kompanii strzeleckiej 1 MORSKIEGO PUŁKU STRZELCÓW W WEJHEROWIE”, opracowali b.oficerowie 1 MPS i uczestnicy walk w obronie polskiego wybrzeża w 1939 r.: płk w st. spocz. Alfons Olkiewicz, por. w st. spocz. mgr Paweł Szefka, por. w st. spocz. Andrzej Chudy,

2) Akta z zasobów Centralnego Archiwum Wojskowego: „Rozkazy dzienne Dowódcy Morskiego Bataljonu za rok 1939”.

3) Album „Nasi Bohaterowie”, opracowanie pod redakcją ks. Jana Świstaka, współautorzy: Romana Komorowska-Filipiak, Jacek Latoszek, wydanie II, wydawca: Centrum Kultury Wilanów, Warszawa 2015,

4) ksiądz prałat Jan Świstak, artykuł „Bohater Powsina”, gazeta parafialna „Wiadomości Powsińskie”, październik 2009,

5) Aleksander Pawelec, „Wspomnienia z lat młodości i II wojny światowej (1934-1945)”, wydawca: Urząd Gminy w Lututowie, Lututów-Gdynia-Pruszcz Gdański-Wieluń 2006,

6) Internet – witryna „Komendant, Naczelnik, Marszałek. Józef Piłsudski i jego czasy”, strona: jpilsudski.org,

7) Internet – Wikipedia, strona: https://pl.wikipedia.org, 

8) Internet - artykuł „24 sierpnia 1939 r. „Cicha” mobilizacja”, strona:nowahistoria.interia.pl,

9) Sylwia Słomińska, „Wieluń 1 września 1939 r.”, Internet - strona: historiawielunia.uni.lodz.pl,

10) Internet - strona Polskiego Radia: http://www.polskieradio.pl.

 

 

 

POWRÓT