Patron honorowy

Lotnisko POWSIN - cz. II
23 września 2021

     Las Kabacki kryje jeszcze wiele tajemnic z okresu II Wojny Światowej.

     W składzie lotników służących na powsińskim lotnisku we wrześniu 1939 r. znajdował się jeden z najlepszych szpiegów polskiego wywiadu, który wyprowadził w pole samego Hitlera, oraz jedna z najsłynniejszych polskich kobiet-pilotek.

     Kontynuujemy opowieść o losach pilotów Eskadry Sztabowej z Powsina. 

Fot. 1. Fragment „Szczegółowej mapy okolic Warszawy” z 1914 r.

z orientacyjną lokalizacją lotniska w Powsinie (kolor czerwony);

Zakłady Graficzne B. Wierzbicki i S-ka; Warszawa 1914; 

źródło: strona Biblioteki Narodowej w Warszawie

POLONA: https://polona.pl

 

     W nocy z 4 na 5 września 1939 r. rozpoczęła się ewakuacja Ministerstwa Spraw Wojskowych i Dowództwa Lotnictwa do Pisaków Luterskich pod Lublinem. Kapitan Wirszyłło, dowódca Eskadry Sztabowej, otrzymał z Dowództwa Lotnictwa rozkaz sformowania siedmiosamolotowej eskadry łącznikowej.

     Eskadrę taką pod dowództwem kapitana pilota dyplomowanego Romana Czerniawskiego oddano do dyspozycji Wiceministrowi Spraw Wojskowych – gen. Głuchowskiemu.

 

     To właśnie Roman Czerniawski (1910-1985), absolwent Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, był agentem polskiego wywiadu zagranicznego, zwerbowanym w jego szeregi jeszcze przed wojną przez oficerów Oddziału II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, tak zwanej „Dwójki”.

Fot. 2. Major Roman Czerniawski (1910-1985); 

źródło: Internet, portal Polskie Siły Powietrzne w II wojnie światowej; 

strona: https://www.polishairforce.pl

 

     Ową słynną pilotką Eskadry była porucznik pilot czasu wojny Anna Leska (1910-1998). Urodziła się w Warszawie. W 1928 roku jako osiemnastolatka miała już uprawnienia do pilotowania szybowców i balonów, zdobyte w Aeroklubie Warszawskim.

Od 1938 roku była członkinią Aeroklubu Warszawskiego. Z chwilą wybuchu wojny została powołana do pomocniczej służby wojskowej, mianowana podporucznikiem czasu wojny i przydzielona do Eskadry Sztabowej Dowództwa Lotnictwa.

Była starszą siostrą pułkownika pilota Kazimierza Leskiego ps. „Bradl”, oficera wywiadu Armii Krajowej.

Fot. 3. Porucznik Anna Leska (1910-1998),

później: Anna Leska-Daab (ślub 11.08.1945 r.);

data fot.: 1 stycznia 1941 r.;

zbiory Instytutu Pamięci Narodowej; 

źródło: Internet, portal Wikimedia Commons; 

strona: https://commons.wikimedia.org

 

     Po zmobilizowaniu została z grupą personelu przewieziona ciężarówką z bazy lotniczej na Polach Mokotowskich na lotnisko polowe w Powsinie, gdzie otrzymała do dyspozycji samolot RWD-13.  

     Wspominała, że przetransportowane tu uprzednio i zamaskowane między drzewami samoloty wyprowadzało się z lasku między jednym a drugim nalotem, rozkładało skrzydła i nie czekając na nagrzanie silnika startowało z niewykopanego pola kartofli, wzdłuż bruzd czy w poprzek. – Jak komu wypadło i byle szybciej.

     To właśnie ona niemal w ostatniej chwili poderwała maszynę z powsińskiego lotniska, gdy była zmuszona uciekać przed niemieckim nalotem. – Po dziś dzień pamięta się jej słynną brawurową ucieczkę z Lasu Kabackiego.

Fot. 4. Stefania Wojtulanis (1912-2005),

pilot podporucznik czasu wojny w Eskadrze Sztabowej

Dowództwa Lotnictwa (IX.1939 r.)

na zdjęciu: wysiada z samolotu RWD-8 po przylocie

na krajowe zawody lotnicze w sierpniu 1938 r.

na Lotnisku Mokotowskich w Warszawie (Pola Mokotowskie);

zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego; 

źródło: Internet, portal Wikimedia Commons; 

strona: https://commons.wikimedia.org

 

     Kapitan Wirszyłło o świcie 5 września 1939 r. wystartował z Powsina i w składzie siedmiu samolotów wylądował na lotnisku w Świdniku. Tam stwierdził jednak, że lotnisko było silnie zbombardowane poprzedniego dnia przez Niemców, wskutek czego nie nadawało się do startów, ani lądowań. Nie było też odpowiednio zamaskowane. To zmusiło go do poszukiwania w okolicy odpowiednich terenów do lądowania.

Po rozpoznaniu powietrznym zdecydował się ulokować eskadrę 10 kilometrów na północny-wschód od Krasnegostawu.

 

     7 września do eskadry dołączył porucznik pilot Wojtulewicz, przyprowadzając ze sobą 19 pozostałych samolotów z Eskadry Sztabowej, które umieszczono w odległości 4 kilometrów od głównej bazy eskadry w miejscowość Surchów.

 

     W dniu 9 września 1939 r. w godzinach rannych kapitan Wirszyłło przesunął eskadrę do Łucka, gdzie nawiązał łączność ze Sztabem i przystąpił do dalszych działań.

     Wieczorem tego dnia eskadra została ulokowana na lotnisku polowym w miejscowości Wawrów, 15 kilometrów na południe od Łucka.

     Na lotnisku pod Łuckiem eskadra Wirszyłły znajdowała się cały czas w niebezpieczeństwie – Niemcy ciągle prowadzili naloty. Podczas jednego z nich dowódca eskadry został ranny, a czterech innych żołnierzy zginęło.

 

     Stan eskadry 10 września 1939 r. wynosił 25 samolotów gotowych do lotu, 25 pilotów, 7 obserwatorów, 10 mechaników i 14 szeregowych.

 

     Eskadra zaczęła wykonywać loty łącznikowe, rozpoznawcze i zaczepne. – Na przykład 8 września po południu: rozpoznanie i ostrzelanie kolumny pancernej w rejonie przeprawy przez Wisłę koło Annopola i Zawichostu. 

 

     9 września rano kapitan Czerniawski odleciał samolotem PWS-26 do Lwowa.

     Lądowanie Czerniawskiego we Lwowie wiązało się z powierzeniem mu dzień wcześniej (9 września) zadania sformowania lotniczej eskadry dla obsługi łączności pomiędzy Kwaterą Naczelnego Wodza a Dowództwem Obrony Lwowa.

     Na rozkaz Czerniawskiego do Lwowa porucznik Wojtulewicz 10 września odesłał dwa samoloty – porucznik Piorunkiewicz z obserwatorem poleciał na Czapli, a podporucznik Anna Leska z drugim obserwatorem na RWD-13.

Fot. 5. Piloci na lotnisku Lwów-Skniłów we wrześniu 1939 r.; 

źródło: Internet, portal „Do broni”; zbiory „formoza58”;

strona: https://dobroni.pl

 

     Eskadra przenosiła się z jednego pola na inne, starając się lądować w jak najmniejszej odległości od miejsca postoju Sztabu Dowództwa Lotnictwa. Kapitan Czerniawski, jako dowódca Eskadry Sztabowej Naczelnego Dowództwa Lotnictwa, posiłkując się informacja ze sztabu, wybierał jakieś najdogodniejsze pole możliwie przyległe do lasu, by łatwo było zamaskować samoloty.

     Nie zawsze wybór był szczęśliwy – na przykład gdzieś w okolicach Lublina okazało się, że na skraju lasu, w których miano schować samoloty, stoi pociąg z amunicją i czym prędzej trzeba było uciec od tak niepożądanego sąsiada.

     W realiach wojennych nie było prosto zorganizować jakie takie warunki postoju dla członków eskadry. Czasami personel nocował w namiotach, czasami w stodołach lub innych gospodarskich budynkach. 

 

     W okresie od 1 do 17 września 1939 roku każdy z pilotów i obserwatorów Eskadry wykonał od 10 do 20 lotów w czasie 12-15 godzin.

     Większa ilość lotów miała charakter łącznikowy z rozkazu 1-go Wiceministra Spraw Wojskowych. Ponadto Eskadra przeprowadziała 5 lotów rozpoznania bojowego w czasie 13 godzin.

Z uwagi na brak wystarczającej łączności naziemnej piloci wykonywali od 2 do 6 lotów dziennie.

 

     Major pilot Henryk Wirszyłło w raporcie z 26 stycznia 1944 r. pisał, że personel latający i techniczny Eskadry wykazał się podczas wojny obronnej bardzo dużą dyscypliną i wartością bojową.

 

     Nadszedł 17 września 1939 roku. – Porucznik Wojtulewicz tak wspominał ten dzień: „(…) Z rana ukazała się esk. (eskadra – red.) z 9 samolotów bolszewickich. Leśniczy z miejscowego leśnictwa zakomunikował, że wojska bolszewickie przekroczyły granicę polską (…)”.

Fot. 6. Oddziały Armii Czerwonej w czasie agresji na Polskę

we wrześniu 1939 r.; zbiory TASS;

źródło: Internet, portal Wikimedia Commons; 

strona: https://commons.wikimedia.org

 

     Ostatnią noc na polskiej ziemi (16 na 17 września 1939 r.) załoga Czerniawskiego, w tym Anna Leska, spędziła gdzieś w opuszczonym dworze koło miejscowości Kuty.

     Anna zdążyła jeszcze w pobliskim miasteczku kupić kilkanaście szynek, ponieważ przygotowywała posiłki dla żołnierzy eskadry.

     O 3-ciej nad ranem 17 września zrobiono pobudkę i przed świtem Czerniawski ze swoimi ludźmi wyleciał w kierunku Rumunii, przekraczając jej granicę i opuszczając Polskę.


     Rumuni życzliwie przyjęli Polaków. – Nakarmili i zapewnili kwatery. 

Fot. 7. Żołnierze polscy internowani na terenie Rumunii (1939 r.); 

jak widać na zdjęciu relacje pomiędzy Polakami

a strażnikami rumuńskimi były przyjacielskie;

źródło: Internet, portal „ciekawostkihistoryczne.pl”; 

strona: https://ciekawostkihistoryczne.pl

 

     Ostatecznie na terenie Rumunii samoloty zostały zarekwirowane, a personel latający internowany w Focsani.

     29 października 1939 roku eskadra została rozwiązana w Tulczy na terenie Rumunii.

 

     Kapitan Czerniawski, podpor. Anna Leska i por. Zbigniew Czaykowski uciekli potajemnie z obozu internowania do Bukaresztu.  

     Zawrotnemu tempu ucieczki nie przeszkodził nawet napotkany rumuński posterunek, którego załoga bezskutecznie chciała ich powstrzymać puszczając serie strzałów.


     W Bukareszcie zatrzymali się w jednym z hoteli. Dla bezpieczeństwa na noc Anna zbierała codziennie od wszystkich pistolety i chowała je pod materacem, licząc, że nie przyjdzie nikomu do głowy szukać broni w łóżku u kobiety.  

 

Fot. 8. Polscy lotnicy w Rumunii (1930);

na zdjęciu: król Rumunii Karol II Hohenzolern-Sigmaringen

składa w Bukareszcie powinszowania pilotowi polskiemu

płk. rez. Jerzemu Kossowskiemu

za wspaniałe popisy samolotowe wykonane na maszynie

konstrukcji inż. Z. Puławskiego (wszyscy na fot.)

źródło: Internet, portal „Narodowe Archiwum Cyfrowe”;

zbiory „NAC on-line”; strona: https://audiovis.nac.gov.pl

 

     Po otrzymaniu od polskich władz paszportów uciekinierzy zaczęli starania o uzyskanie pozwoleń na opuszczenie Rumunii i tranzytowych wiz potrzebnych do podróży do Francji i Anglii.

     Zdołali wyrobić wizy angielskie oraz tranzytowe jugosłowiańskie i włoskie (te ostatnie niestety krótkoterminowe).

     Nie mogli jednak uzyskać pozwoleń na opuszczenie Rumunii. Stali codziennie po wiele godzin w długich kolejkach żeby je zdobyć.

     Po odmowie szli na koniec ogonka i stali tak od nowa. Wszyscy Polacy z tych kolejek będący w wieku „wojskowym” przed urzędnikami podawali się za studentów lub księży, kobiety zaś prawie wyłącznie stawały się studentkami lub zakonnicami.

Fot. 9. Porucznik Zbigniew Czaykowski (1911-1985); 

źródło: Internet, portal Polskie Siły Powietrzne w II wojnie światowej; 

strona: https://www.polishairforce.pl

 

     Po około dwóch miesiącach Czerniawski, Leska i Czaykowski skompletowali niezbędne do podróży dokumenty i pewnej nocy razem wyruszyli w drogę.

Prowadzili na zmianę, po dwie godziny każde, drugie nawigowało a trzecie spało na tylnym siedzeniu. Jechali przez kręte i śliskie górskie drogi Jugosławii, wijące się serpentynami nad przepaściami, przez jugosłowiański Belgrad i Sisak, oraz włoskie Fiume, Mediolan i Ventimiglię. Wreszcie 11 listopada 1939 r. przekroczyli granicę francuską w Mentonie.

Na terytorium Francji poczuli się wreszcie bezpiecznie.

 

     Jak było mówione kapitan Czerniawski 10 września 1939 roku wylądował we Lwowie, do którego w najbliższym czasie z dwóch kierunków miały podejść wojska niemieckie i radzieckie.

     Armia Czerwona ostatecznie zajmie Lwów 22 września.

 

     Na uwagę zasługuje fakt, że na lwowskim lotnisku przed wojną służył Andrzej Kłos, syn Franciszka i Anny, urodzony w Powsinie k. Warszawy 28 listopada 1902 roku.

     Był weteranem wojny polsko-bolszewickiej. Został odznaczony Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 (14.11.1928 r.), Medalem 10-lecia Odzyskania Niepodległości (1.03.1929 r.), Brązowym medalem za długoletnią służbę wojskową (9.06.1938 r.) i odznaką specjalną lotniczą II klasy mechanika samolotowego (11.11.1935 r.).

     10 listopada 1920 r. dostał przydział wojskowy do 1 Pułku Saperów. 3 listopada 1923 r. został powołany do czynnej służby wojskowej w 1 Pułku Lotniczym we Lwowie. 1 grudnia 1925 r. awansowano go do stopnia kaprala. 16 czerwca 1927 r. ukończył Centralną Szkołę Mechaników Lotniczych w Bydgoszczy.

1 października 1928 r. mianowany na podmechanika wojskowego, a później mechanika wojskowego w stopniu majstra wojskowego (1 kwietnia 1938 r.).

     W przededniu II Wojny Światowej służył w 6 Pułku Lotniczym we Lwowie, który stacjonował w Skniłowie (przedwojenny adres: Lwów 22). Współcześnie w tym miejscu mieści się lotnisko międzynarodowe.

Fot. 10. Piloci na lotnisku Lwów-Skniłów we wrześniu 1939 r.; 

źródło: Internet, portal „Do broni”; zbiory „formoza58”;

strona: https://dobroni.pl

 

     1 lipca 1938 r. w Skniłowie podpułkownik pilot Tadeusz Prauss, dowódca 6 Pułku Lotniczego, wystawił Kłosowi bardzo dobrą opinię przy wniosku o odznaczenie Brązowym Krzyżem Zasługi (cyt.): „m.w. Kłos Andrzej odznacza się wielką lojalnością służbową. Jako specjalista mechanik wzorowy, wywiera dodatni wpływ na młodszych swoją pracowitością i sumiennością. Służy w wojsku od 10.11.1920 r. – Zasługuje na odznaczenie brązowym Krzyżem Zasługi.”.

 

     Nie wiadomo jak potoczyły się losy Andrzeja Kłosa we wrześniu 1939 r. Być może na lwowskim lotnisku poznał osobiście kapitana Czerniawskiego i innych lotników z Eskadry Sztabowej, przybyłych z powsińskiej bazy. Może razem z pilotami i obsługą naziemną został ewakuowany do Rumunii, by później pełnić służbę poza granicami kraju w jednej z eskadr lotniczych na terenie Wielkiej Brytanii, biorąc udział w Bitwie o Anglię. Tego na dzień dzisiejszy nie wiemy.

 

     Później w okupowanej przez Niemców Francji Roman Czerniawski, już jako szpieg o pseudonimie „Armand”, za zgodą polskiego wywiadu zmontował siatkę informatorów składającą się w szczytowym okresie z blisko dwustu ludzi.

     Jego obszerne i szczegółowe raporty trafiały do centrali brytyjskiego wywiadu w Londynie (MI6 = Military Intelligence Section 6, wywiad wojskowy Sekcja 6). Do czasu. – Doszło do zdrady i na jego trop wpadli Niemcy.

     Na tym jednak szpiegowska historia Czerniawskiego się nie kończy. Wręcz przeciwnie.

 

Ciąg dalszy nastąpi … .

 

 

                                                             Grzegorz Kłos

 

 

Materiały źródłowe:

1/ Zdzisław Suwiński, artykuł z 12.01.2017 r. pt. „Eskadra Sztabowa w świetle relacji jej dowódców 1.09.1939-17.09.1939”, Internet, portal „infolotnicze.pl”,

2/  „Boje Polskie 1939-1945. Przewodnik encyklopedyczny”, pod redakcją naukową Krzysztofa Komorowskiego, Wojskowe Biuro Badań Historycznych, Warszawa 2009,

3/ „Polskie Siły Powietrzne w II wojnie światowej. Roman Czerniawski”, Internet, strona: https://www.polishairforce.pl,

4/ Wspomnienia Anny Daab (Leskiej), Warszawa, grudzień 1980, zbiory Fundacji generał Elżbiety Zawackiej, Fundacja „Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek”,

5/ Anita Czupryn, artykuł z 22.01.2016 r. pt. „Roman Czerniawski: potrójny agent, który ograł Niemców”, Internet, portal „Nasza Historia”, strona: https://naszahistoria.pl,

6/ Internet, portal „Niebieska eskadra - groby, cmentarze, pomniki, miejsca pamięci polskich lotników”, strona: https://niebieskaeskadra.pl.

 

 

 

 

POWRÓT