Patron honorowy

Nieznana historia powstańca styczniowego
Walentego Pindelskiego
cz. XII  
27 stycznia 2019

      W nocy 22 sierpnia 1863 r.  ponad 1200 powstańców z oddziału „Dzieci Warszawskie” pod dowództwem pułkownika Ludwika Żychlińskiego przeprawiło się przez Wisłę pod Czerskiem koło Góry Kalwarii.

      W tej grupie prawdopodobnie był też Walenty Pindelski. Mieli zadanie iść z pomocą w lubelskie oddziałom dowodzonym przez generała Heydenreicha „Kruka”.

 

      Ludwik Żychliński miał przy sobie rozkaz Rządu Narodowego dla organizatora powstania w powiecie stanisławowskim o wydanie 400 karabinów i 40 000 ładunków (amunicji).

      Nadal nie miał kapiszonów niezbędnych do broni. Wysłał więc księdza Adama, kapelana oddziału, do Grodziska (Mazowieckiego) i Skierniewic, żeby kupił kapiszony i proch od tamtejszych żydów i dostarczył towar do oddziału.

 

      Po sforsowaniu Wisły oddział „Dzieci Warszawskie” kierował się na Karczew, Miłosnę i docelowo Mińsk Mazowiecki, gdzie miały czekać na odbiór obiecana broń i amunicja.

      Po wielu perypetiach miejscowy dziedzic współpracujący z Rządem Narodowym wydał Żychlińskiemu wykopaną z ziemi w lesie pod Miłosną broń (Miłosna - w XIX w. wieś, obecnie część miasta Sulejówek). 

Fot. 1. Patrol powstańczy, olej (ok. 1873), autor: Maksymilian Gierymski

(1846-1874); zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie; 

źródło: Internet - strona: http://cyfrowe.mnw.art.pl

 

      W nocy z 23 na 24 sierpnia 1863 r. do oddziału „Dzieci Warszawskie” dotarło kilkanaście pakunków, w których jak się później okazało było 114 zardzewiałych i w części popsutych karabinów oraz 5000 zawilgoconych ładunków.

      Nie dostali ponadto żadnych kapiszonów niezbędnych do odpalania broni. Żychliński zrozumiał, że został okłamany i wysłany z „Dziećmi Warszawskimi” na pewną śmierć.

      Z pomocą pośpieszył jak zwykle niezawodny ksiądz Adam, który przemycił zza Wisły baryłkę prochu i kilka tysięcy kapiszonów.

Fot. 2. Przewóz broni i amunicji dla powstańców styczniowych

przez granicę pruską; drzeworyt sygnowany: X.A.v Hoffman, 

 gazeta „Postęp” 1863 nr 20 (15 grudnia);  

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”,

Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa

Mazowieckiego, opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska;

dobrze zorganizowania akcja przemytu broni w Prusach Wschodnich

umożliwiała stosunkowo długie prowadzenie walk w województwach

płockim i augustowskim

 

      „Dzieci Warszawskie” były coraz bardziej otoczone.

      Na lewym brzegu Wisły od strony Warszawy maszerowały oddziały carskie, kierując się na Górę Kalwarię i Czersk.

      Na prawym brzegu w rejonie, gdzie znajdował się powstańczy oddział aż roiło się od nieprzyjaciela. – Druga lotna kolumna moskiewska kierowała się z Warszawy wzdłuż Wisły na Karczew, a ponadto od strony Garwolina, Mińska Mazowieckiego i Kałuszyna w każdej chwili mogły nadejść kolumny carskie z miejscowych garnizonów.

 

      Plan Żychlińskiego był brawurowy – chciał ujść wrogowi kierując się na Parysów, a potem przeciąć trakt lubelski pomiędzy Miłosną i Garwolinem, by następnie jakimś przesmykiem uciec nieprzyjacielskim oddziałom do powiatu warszawskiego na lewy brzeg Wisły gdzieś w okolicach Dęblina.

      Niezwłocznie Żychliński wyprawił księdza kapelana z powrotem za Wisłę z meldunkami o tragicznej sytuacji oddziału i apelem o pomoc.

 

      Nad ranem 24 sierpnia Żychliński we wsi Dąbrówka koło Latowicza, otrzymał wiadomość, że droga do Parysowa przez szosę lubelską jest wolna, że nie widać żadnych Moskali od strony Mińska, Kałuszyna i Miłosny, i że „tylko” dwie kolumny moskiewskie posuwają się wzdłuż obu brzegów Wisły w poszukiwaniu oddziału „Dzieci Warszawskie”, kierując się na Górę Kalwarię i Karczew.

Pułkownik długo nie czekał. – Postanowił wykorzystać nadarzającą się okazję i wydostać się z grożącego mu okrążenia.

 

      Żychliński przechodząc przez szosę warszawsko-lubelską, spostrzegł wojsko carskie idące od miasta Kołbiel.

      To był początek potyczki Polaków z Moskalami po obu stronach traktu lubelskiego pomiędzy folwarkiem Żelazna a wsią Lubice, na polach, które obecnie należą do wsi Gocław. – Starcie przeszło do historii pod nazwą „bitwa pod Żelazną”.

Fot. 3. Fragment mapy z ok. 1839 r. - widoczny folwark „Żelazna”

(miejsce bitwy 25.VIII.1863 r.), wsie Wola Starogrodzka (k. Żelaznej)

i Dąbrówka (k. Latowicza) oraz miasta: Garwolin, Kołbiel, Latowicz i Parysów; 

źródło: Topografičeskaâ Karta Carstva Pol'skago = Topograficzna Karta

Królestwa Polskiego = Carte Topographique du Royaume de Pologne;

źródło: Internet, portal Biblioteki Narodowej w Warszawie - POLONA,

strona, https://polona.pl;

opracowanie mapki: red. „Cyfrowe Archiwum Wilanowa i Okolic”

 

      W bitwie stoczonej pod Żelazną w dniu 25 sierpnia 1863 r. po stronie polskiej brał udział oddział „Dzieci Warszawskie” pod wodzą Ludwika Żychlińskiego, a po stronie rosyjskiej oddziały dowodzone przez generała Nikołaja Meller-Zakomelskiego (Muller von Zakamelskiego).

 

      W szeregach powstańczych walczyło 300 ludzi uzbrojonych sztucery, 400 kosynierów, 300 nieuzbrojonych oraz oddział kawalerii w sile 350 koni.

      Nieprzyjaciel miał do dyspozycji 9 rot piechoty, po jednym szwadronie ułanów i dragonów i jedną secinę (sotnię) kozaków z dwoma działami – w sumie około 1200 żołnierzy piechoty i 400 ułanów i kozaków.

 

      Walenty Pindelski był wtedy strzelcem wyborowym i dziesiętnikiem – dowódcą dziesięciu żołnierzy, również strzelców.

 

      Po dostrzeżeniu wroga, pułkownik pomyślał: „chcą jak najszybciej obsadzić wieś”.

      Natychmiast rozkazał rozwinąć tyralierę, tworząc tym samym swój front naprzeciwko Żelaznej.

      Lewe patrole straży tylnej nadbiegły z wiadomością, że tą samą leśną drogą, którą pułk polski dopiero co przechodził pośpiesza rosyjska jazda kozacka.

Fot. 4. Fragment mapy z ok. 1839 r. - widoczne wsie Gocław i Żelazna

oraz Folwark „Żelazna”; po stronie prawej (gdzie jest napis „Fol.”) w 1863 r.

znajdowały się zabudowania dworskie, a obok nich wróg postawił dwie armaty; 

po lewej stronie (gdzie jest napis „Kar.”) wtedy były zabudowania

kmiece (chłopskie); użyte skróty: ceg. - ciegielnia, fol. - folwark; kar. - karczma; 

źródło: Topografičeskaâ Karta Carstva Pol'skago = Topograficzna Karta

Królestwa Polskiego = Carte Topographique du Royaume de Pologne;

źródło: Internet, portal Biblioteki Narodowej w Warszawie - POLONA,

strona, https://polona.pl;

opracowanie mapki: red. „Cyfrowe Archiwum Wilanowa i Okolic”

 

      Półszwadron ułanów otrzymał rozkaz uderzenia na tych kozaków, a potem zabezpieczenia skrzydła.

 

      Zamiar wroga był jasny: chodziło mu o odcięcie powstańców od lasu w stronę Kałuszyna i Parysowa i o wpędzenie ich z powrotem na Wisłę.

      Dwie podążające od Warszawy kolumny po obu stronach rzeki osaczyłyby oddział od zachodu, a z południa nadciągnęłaby rosyjska załoga z Garwolina, którą chciał zaalarmować przebrany za polskiego ułana szpieg (ostatecznie schwytany przez włościan i stracony przez powstańców).

      Od północy z kolei zagrażał wróg, który właśnie sadowił się w zabudowaniach folwarku „Żelazna”.

Fot. 5. Powstańcy styczniowi w czasie bitwy, pierwodruk: gazeta francuska

„Le Monde Illustré”, Paryż 1863 nr 313 (11 kwietnia), źródło: „Powstanie

styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”, Biblioteka Publiczna

m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego,

opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska

 

      W takim prawdziwie krzyżowym ogniu oddział „Dzieci Warszawskie” uległby zupełnej zagładzie podczas odwrotu ku Wiśle lub w nurtach samej rzeki.

      „Jedyne, co w tej sytuacji mogę uczynić, to przebić się na północny-wschód do lasów za szosą” – zdecydował Żychliński.

 

      Zmuszony do przyjęcia bitwy, liczył, że opierając się skrzydłami wojska na lasach po obu stronach szosy, będzie mógł cofać się każdym z tych skrzydeł w inną stronę, myląc tym samym ewentualny pościg.

 

      Furgony pod osłoną żandarmerii odeszły do lasu po lewo, kryjąc się tam w gąszczu, a półszwadron, który powrócił z podjazdu (rajdu) do Żelaznej, pokłusował teraz drogą na Parysów.

 

      Z uwagi na to, że główne siły Moskali były złożone z kawalerii, rozkazał by nasza jazda przypuściła szarżę, przechylając w ten sposób szalę zwycięstwa na stronę powstańców.

Fot. 6. Powstańczy poczet sztandarowy; drzeworyt; rys. Ange-Louis Janet

na podstawie szkicu Juliusza Kossaka (?); ryt. Louis-Paul-Pierre Dumont;  

gazeta francuska „L’Illustration Journal Universel” 1863 nr 1062 (4 lipca)

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”,

Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa

 

      Jednak polska jazda zwlekała. Wtedy Żychliński sam usiłował przykładem zachęcić do ataku.

      Niestety, dosięgła go kula, która utkwiła w piersi. Spadł z konia. Wsiadł ponownie na wierzchowca, ale siły zaczęły go opuszczać. Piechota, pozbawiona dowódcy i zdana tylko na oficerów, przez kilka godzin dzielnie się broniła.

Fot. 7. Brzeziński podczas potyczki pod Zagórowem; drzeworyt;

rys. Ange-Louis Janet na podstawie szkicu „korespondenta specjalnego”

Juliusza Kossaka (?); ryt. Best, Cosson&Smeeton;  

gazeta francuska „L’Illustration Journal Universel” 1863 nr 1075 (3 października)

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”,

Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa

 

      Po długiej i uporczywej walce lewe skrzydło „Dzieci Warszawskich”, dowodzonych przez kapitana strzelców Fabianima, cofnęło się w stronę Wisły.

      Następnie cały czas ścigani przez Moskali powstańcy zmuszeni byli co prędzej przeprawić się przez Wisłę, zakopać broń i rozproszyć się po kwaterach, ponieważ kozacy poszli za nimi na lewy brzeg rzeki.

      W ślad za kozakami Rosjanie wysłali promem resztę swojego oddziału i armaty.

 

      Natomiast prawe skrzydło powstańców pod rozkazami rotmistrza Pawła Gąsowskiego, wycofało się do lasu i dołączyło do oddziału majora Zielińskiego operującego pod Łukowem.

 

      Straty wojska carskiego były znaczne: ciężko ranny został pułkownik Kułgaczew i 19 innych oficerów oraz 80 szeregowych.

 

      Według źródeł Polacy stracili 46 zabitych i kilkunastu rannych.

      Za to nie ubyło ani broni, ani koni – przeciwnie, zdobyli 5 kozackich wierzchowców.

 

      Połowę trupów wydobyto z płomieni we wsi Wólka Starogardzka (Wola Starogrodzka). Stało się to po tym, jak pierwsza grupa powstańców, która wcześniej przeszła trakt lubelski, zdążyła dojść do granicy Woli Starogrodzkiej.

      W czterech chałupach w Woli złożono rannych i niezdolnych do walki. Oddział kozaków, który puścił się za nimi w pogoń, podpalił zabudowania i ranni spalili się żywcem. Wśród nich znajdowały się trzy ochotniczki z Warszawy.

Fot. 8. Żelazna, sąsiedztwo drogi krajowej nr 17 (DK 17) - zbiorowa mogiła

powstańców styczniowych 1863 r.; 

 źródło: „Śladami powstania styczniowego. Aspekty historyczne

i krajoznawcze”, pod redakcją J. Partyki i M. Żochowskiego,

Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze

- Zarząd Główny Komisja Krajoznawcza, Warszawa 2014

 

      Współczesne źródła mówią, że znajdująca się przy drodze krajowej nr 17 mogiła poległych powstańców w bitwie pod Żelazną kryje w sumie około 100 ciał młodzieży warszawskiej z oddziału „Dzieci Warszawskie”.

 

      Miejsce, na którym znajduje się mogiła powstańcza okoliczna ludność nazywa „Polaki” lub „Na Polakach”, a droga wiodąca do niej od wsi nazywana jest „Do Polaków”. 

 

      Podpułkownik Jankowski, dotychczasowy dowódca Walentego Pindelskiego, w drugiej połowie grudnia 1863 r. współdziałał  z generałem Heydenreichem w czasie jego kampanii w województwach lubelskim i podlaskim. Ostatnią potyczkę Jankowski stoczył 31 grudnia 1863 r. pod Małą Bukową w lubelskiem. W początkach stycznia 1864 r. złożył prośbę o urlop. Kierując się do Galicji przez Prusy Wschodnie razem z towarzyszami został schwytany przez wojsko carskie 23 stycznia.

      Podpułkownik Józef Jankowski pseudonim „Szydłowski” został stracony przez Moskali 12 lutego 1864 r. na stokach warszawskiej Cytedeli. - Zdołał przed śmiercią wykrzyknąć: „Niech żyje Polska”. Świadkiem egzekucji była jego żona. 

 

      W szeregach „Dzieci Warszawskich”, oprócz podporucznika Walentego Pindelskiego, walczył też „niejaki” Aleksander Głowacki, znany powszechnie jako Bolesław Prus, jeden z naszych najwybitniejszych pisarzy.

      Głowacki w czasie Powstania Styczniowego, pod wpływem starszego brata, uciekł ze szkoły i dołączył do powstańców.

      Koledzy z partii powstańczej (oddziału powstańczego) nadali mu przydomek „Filozof”.

Fot. 9. Aleksander Głowacki (Bolesław Prus, 1847-1912) w mundurze studenta 

Szkoły Głównej Warszawskiej; data fot.: 1871; autor fot.: Konrad Brandel;  

źródło: Internet, portal Wikimedia Commonsstrona, commons.wikimedia.org;

Szkoła Główna Warszawska działała w latach 1862-1869.

Mieściła się w budynkach skasowanego przez władze rosyjskie

w 1831 r. (po Powstaniu Listopadowym) Uniwersytetu Warszawskiego.

Na uczelni językiem wykładowym był język polski.

Szkoła została zamknięta w listopadzie 1869 r.

w ramach represji po Powstaniu Styczniowym. 

 

      W położonym kilka kilometrów na wschód od Żelaznej majątku Dębe Małe koło Latowicza, należącym do Henryka Karskiego, po bitwie opatrywano i leczono część rannych powstańców, w tym młodego Aleksandra Głowackiego.

      Kilka dni po potyczce pod Żelazną Głowacki zakończył walki. – 1 września 1863 r. w bitwie pod Białką został ranny w kark i nieprzytomnego Rosjanie ściągnęli z pola bitwy.

Fot. 10. Gubernia mińska. Ranni powstańcy styczniowi

odwożeni do swojej wsi; drzeworyt; rys. Jules Worms (wg Gacha

na podstawie szkicu Michała Elwira Andriollego ?);

ryt. Best, Cosson&Smeeton;  gazeta francuska

„L’Illustration Journal Universel” 1863 nr 1067 (8 sierpnia)

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”,

Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa

 

      Jako jeniec został umieszczony w szpitalu w Siedlcach.

      Za udział w powstaniu Głowacki spędził kilka miesięcy w więzieniu. - Został aresztowany 20 stycznia 1864 r.

      Od stycznia do kwietnia 1864 r. był uwięziony na Zamku Lubelskim oraz w budynku koszar. 

 

      Pozbawiono go też tytułu szlacheckiego. Stosunkowo niski wymiar kary związany był z interwencjami rodziców i jego młodym wiekiem.

 

      Możemy nieśmiało zakładać, że 16-letni Aleksander Głowacki (Bolesław Prus) i 21-letni Walenty Pindelski poznali się w oddziale „Dzieci Warszawskie”.

      Nie wiemy czy jeszcze kiedyś doszło do spotkania obydwu powstańców. Jednak jest to całkiem możliwe.

 

      Hojna fundacja Władysława Krasińskiego, mająca w swoich rękach 120-hektarowy folwark Ursynów, pałac i zabudowania gospodarcze, stworzyła materialną podstawę seminarium nauczycielskiego otwartego w 1907 r. – Powołano do życia Towarzystwo Seminarium dla Nauczycieli Ludowych w Ursynowie. Jednym z członków założycieli tego Towarzystwa był między innymi Bolesław Prus.

 

        Faktem jest, że w 1893 r. Walenty Pindelski mieszkał z rodziną we wsi Kabaty w parafii Powsin (4 km od pałacu Krasińskich w Ursynowie, przyszłej siedziby Seminarium Nauczycielskiego) – w tym właśnie roku urodziło mu się kolejne dziecko: syn Bolesław. 

       Walenty Pindelski u schyłku życia mieszkał we wsi Zamoście, także w parafii powsińskiej (6 km od pałacu Krasińskich). 

 

      Być może wówczas obaj weterani spotkali się po latach (właśnie około 1907 r.) i wspominali swoje wspólne walki z okresu Powstania Styczniowego.

 

      Bolesław Prus nie dożył niepodległości – zmarł w wieku 65 lat dnia 19 maja 1912 r.

Fot. 11. Grób śp. podporucznika Walentego Pindelskiego 

na Cmentarzu Parafialnym w Powsinie, maj 2016 r.; autor fot.: Grzegorz Kłos

 

      Walenty Pindelski doczekał wolnej Polski – zmarł w wieku 82 lat dnia 21 czerwca 1924 r.

      Z żoną Wiktorią z Wietrzyńskich z Jeziorny miał 9-ro dzieci.     
     

      Pamięć o podporuczniku i jego czynach będzie wieczna – cześć Jego pamięci !

     

      Koniec części XII – ostatniej.

 

 

                                                                      Grzegorz Kłos

 

 

 

 

Materiały źródłowe:

1) wniosek o odznaczenie Walentego Pindelskiego srebrnym „Krzyżem Zasługi”, zasoby Centralnego Archiwum Wojskowego, sygnatura akt: 27-441, 

2) Danuta Bekalarek, „Nieznana historia powstańca styczniowego Walentego Pindelskiego - cz. I”, 28 stycznia 2017 r., Internet, strona „Cyfrowe Archiwum Wilanowa i Okolic”: www.cawio.pl, 

3) Ludwik Żychliński, „Pamiętniki byłego dowódzcy Dzieci Warszawskich i byłego naczelnika sił zbrojnych powiatów warszawskiego i rawskiego”, Poznań 1885,

4) Stanisław Zieliński, „Bitwy i potyczki 1863-1864”, Muzeum Narodowe w Rapperswilu, Skład Główny w księgarni Gubrynowicza i syna we Lwowie, Rapperswil 1913, 

5) Tadeusz Pacek (współpraca Danuta Gawryś), „150 Rocznica Wybuchu Powstania Styczniowego. Żelazna – Gocław 1863-2013”,

6) „Śladami powstania styczniowego. Aspekty historyczne i krajoznawcze”, pod redakcją J. Partyki i M. Żochowskiego, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze - Zarząd Główny Komisja Krajoznawcza, Warszawa 2014, 

7) Stanisław Góra, „Partyzantka na Podlasiu 1863-1864”, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1976,

8) „Powstanie styczniowe 1863-1864”, Zeszyty historyczne ziemi garwolińskiej, nr 19, Ludowe Towarzystwo Naukowo-Kulturalne, Oddział w Garwolinie, Garwolin 2013, 

9) Agata Szwedowicz, „Bolesław Prus 1847-1912”, „Dzieje”, 20 grudnia 2013 r., Internet, strona: dzieje.pl,

10) Encyklopedia PWN, Internet, strona: https://encyklopedia.pwn.pl, 

11) Internetowy Słownik Biograficzny, Internet, strona: https://ipsb.nina.gov.pl, 

12) Wikipedia, strona: pl.wikipedia.org,

13) „Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, pod redakcją:  Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego, tom VI, Warszawa 1880,

14) Internet, portal: http//mazovia.genealogiapolska.pl,

15) metryka urodzenia Bolesława Pindelskiego - akt nr 14 z 1893 r. z Parafii św. Elżbiety w Powsinie, portal: https://szukajwarchiwach.pl, 

16) Wincenty Tyrankiewicz, „Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie w latach 1921-1937”, „Przegląd Historyczno Oświatowy”, kwartalnik Związku Nauczycielstwa Polskiego,

Warszawa 1964 styczeń-marzec, „Nasza Księgarnia”. 

 

 

 

 

 

 

 

POWRÓT