Patron honorowy

Polak Węgier dwa bratanki 
- ppłk Artur Buol cz. I
03 lutego 2018

      „Polak, Węgier – dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki” (węg. „Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát”) – znane historyczne przysłowie występujące zarówno w Polsce, jak i na Węgrzech, mówiące o zażyłej przyjaźni narodu polskiego i węgierskiego. Pełna treść brzmi: „Polak, Węgier – dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki, oba zuchy, oba żwawi, niech im Pan Bóg błogosławi”.

      Na kartach historii można przeczytać o wielu dowodach przyjaźni polsko-węgierskiej. Tym artykułem zapoczątkuję jednak opowiadanie o niemal nieznanej współcześnie historii stanowiącej dowód na przyjaźń pomiędzy naszymi narodami, a związanej po części z Urzeczem.

 

      Opowiem o historii podpułkownika Artura Buola – właściwie barona Artura von Buola-Wischenau – na którego ślad trafiłem zgłębiając wojenne losy kanoniera-wywiadowcy Piotra Pyzla z Zamościa k. Powsina z okresu wojny polsko-bolszewickiej.

Fot. 1. Podpułkownik Artur Buol w mundurze oficera Wojska Polskiego;

zdjęcie wykadrowane z fotografii pomnika ppłk. A. Buola

na terenie polskiej jednostki wojskowej w Baranowiczach k. Nowogródka 

(obecnie Białoruś); zespół: Koncern Ilustrowany Codzienny-Archiwum Ilustracji; data fot.: 27-29.09.1930 r.; autor fot.: nieznany; sygn. 1-U-30; 

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe,

strona: https://audiovis.nac.gov.plhttps://audiovis.nac.gov.pl

 

      Podpułkownik Artur Buol zgłosił się na ochotnika do polskiego wojska, by bronić naszej ojczyzny przed bolszewikami. Bronił Warszawy w czasie Bitwy Warszawskiej w 1920 r., nazywanej powszechnie „Cudem nad Wisłą”.

      Jesteśmy winni temu wielkiemu bohaterowi godnego upamiętnienia w wolnej Polsce, w której do tej pory jest postacią prawie nieznaną, inaczej niż to było w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Fot. 2. Kadra 1 Pułku Artylerii Legionów Polskich w koszarach wojskowych

w Górze Kalwarii; 1 Pułk Artylerii Legionów Polskich przybywa do Góry Kalwarii 

w listopadzie 1916 r.  (na dwa lata przed odzyskaniem niepodległości).

Stało się to w wyniku decyzji o rozwiązaniu Legionów Polskich, które

spłynęły krwią w sławnej bitwie pod Kostiuchnówką, gdzie 1 i 2 dywizjon

Pułku wspierały walczące brygady legionowe; po wycofaniu z walk leczyły

rany wojenne przez kilka miesięcy w Baranowiczach, gdzie

w 20-leciu międzywojennym stacjonował 8 Dywizjon Artylerii Konnej

(później pod nazwą 9 Dywizjonu Artylerii Konnej);

1 Pułk Artylerii z Góry Kalwarii rozwiązano 18 września 1917 r.

po „kryzysie przysięgowym”;

źródło: Internet, strona Urzędu Miasta i Gminy Góra Kalwaria - http://www.gorakalwaria.pl; fot. ze zbiorów P. Wojciecha Prus-Wiśniewskiego.

 

      Dlaczego Artur Buol jest związany z Urzeczem ? Po pierwsze – był twórcą i pierwszym dowódcą 8 Dywizjonu Artylerii Konnej, stworzonego w Górze Kalwarii w 1920 r. w przededniu „Bitwy Warszawskiej”.

      Po drugie – w szeregach tego dywizjonu służyli także mieszkańcy Urzecza – chociażby wspomniany wywiadowca kanonier Piotr Pyzel.

Fot. 3. Piotr Pyzel (1896-1980) z Zamościa koło Powsina, lata dwudzieste XX wieku

(zbiory Pani Elżbiety Węcławiak, wnuczki Piotra Pyzla)

 

      Dodać należy, że podpułkownik Artur Buol, z racji pełnionej funkcji dowódcy 8 Dywizjonu Artylerii Konnej, wielokrotnie przejeżdżał przez nadwiślańskie miejscowości Urzecza w 1920 r. pomiędzy koszarami jednostki w Górze Kalwarii, a chociażby siedzibą artylerii konnej w Warszawie przy ul. 29 Listopada (poprzednio Huzarska) róg Czerniakowskiej.

Fot. 4. Przejazd przez Wilanów 1. Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego

w drodze do swoich koszar w Warszawie przy ul. 29 Listopada

(od 5 lipca 1921 r.; poprzednio: Huzarska - źródło: http://warszawa.wikia.com/); 

zespół: Koncern Ilustrowany Codzienny-Archiwum Ilustracji;

data fot.: lipiec 1934 r.; autor fot.: nieznany; sygn. 1-W-1355-2; 

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, strona: https://audiovis.nac.gov.pl

 

      Siłą rzeczy musiał jechać najkrótszą trasą przez takie miejscowości jak: Słomczyn, Jeziorna, Powsin czy Wilanów. Czyli miał okazję poznać nasze urzeckie strony, a sami mieszkańcy w sierpniu 1920 r. mogli być świadkami przemieszczania się kolumn setek kawalerzystów w kierunku Warszawy, prowadzonych przez ppłk. Buola na front wojny polsko-bolszewickiej.

 

      Podpułkownik Artur Buol to postać dżentelmena i wzorowego oficera – uwielbiały go damy, kochali i szanowali polscy żołnierze, którzy z nim służyli podczas zaborów i w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Był to człowiek, którego życiorys jest ze wszech miar barwny i ciekawy z uwagi na międzynarodowe powiązania i koligacje rodzinne oraz ścieżkę kariery wojskowej.

 

      Podczas służby Buol poznał wielu Polaków, którzy podzielili się z nim historią polskiego oręża i polskimi tradycjami rycerskimi.

Stał się gorącym orędownikiem niepodległości Polski. Kiedy tylko Polska odzyskała niepodległość postanowił pomóc swoją wiedzą i doświadczeniem budować Wojsko Polskie.

 

      Generał Rozwadowski w opinii z 14 marca 1920 r. nazwał ppłk. Artura Buola (cyt.) „ideowym przyjacielem Polaków” i wskazał na łączące go więzy krwi z rodziną Poryńskich.

Fot. 5. Na pierwszy planie od lewej: Marszałek Józef Piłsudski (1867-1935), 

generał Tadeusz Jordan Rozwadowski (1866-1928)  

i generał Kazimierz Sosnkowski (1885-1969); 

data/miejsce fot.: Warszawa 1923; autor fot: nieznany;

zdjęcie ze zbiorów Centralnego Archiwum Wojskowego;

źródło: Internet, portal Wikimedia Commons,

strona: https://commons.wikimedia.org

 

      Generał ppor. Paweł Cyrus-Sobolewski w poświadczeniu z 16 września 1919 r. pisał o ppłk. Buolu (cyt.): „Jego byli przełożeni i koledzy służący obecnie w Wojsku Polskim, zachowując w żywej pamięci jego szczere sympatje dla Narodu Polskiego, okazują mu dotychczas swą najżywszą życzliwość i uznanie”.

 

      Kapitan Sokalski, z Wydziału Personalnego (Oddział Va) Wojska Polskiego w Krakowie, w meldunku z 9 sierpnia 1920 r. informował przełożonych z Dowództwa Generalnego Okręgu Kraków na temat ppłk. Buola (cyt.): „Podpułk. Br. Buol Artur jest Węgrem b. ppułkownikiem artylerji konnej armji austr. Związany stosunkami z kilku rodzinami polskimi, unikając przewrotu bolszewickiego przybył do Polski i zgłosił się do wojska polskiego. Przyjęty, został wkrótce potem przydzielony jako dowódca pułku na front. Wyjazd na front przyjął z ochotą. Jak sądzić stąd można jest to człowiek prawy, dobry oficer o wysoko pojętym honorze oficera.”.

      Podpułkownik Buol został ranny w bitwie z Rosjanami 12 października 1920 r. przy folwarku Krasnogórka (ukr. Krasnohorka) podczas największej operacji kawaleryjskiej XX-wieku, jakim był zagon na Korosteń (współcześnie Ukraina).

Fot. 6. Fragment oryginalnej mapy sowieckiej z 1932 r. - zaznaczenie red.:

strzałka pokazuje kierunek marszu polskiego wojska

(w tym 8 Dywizjonu Artylerii Konnej); 

miejsce oznaczone gwiazdą to miejscowość Krasnogórka (ros. Krasnogorka)

gdzie stoczono bitwę z bolszewikami dnia 12 października 1920 r.; 

źródło: Internet - strona http://igrek.amzp.pl/

 

      Podpułkownik Artur Buol podczas kolejnego ataku bolszewików w nocy z 12 na 13 października 1920 r. we wsi Rudnia Baranowska, mimo znacznego upływu krwi, rozkazuje zawieźć siebie wozem konnym z kompanii sanitarnej „Warszawianka” na pierwszą linię obrony, gdzie osobiście kieruje ogniem baterii armat. Dzięki niezwykle odważnej postawie jego oraz innych polskich oficerów i szeregowych, bitwa zostaje wygrana.

 

      Niestety podpułkownik Buol umiera dnia 5 listopada 1920 r.

Artur Buol był wielkim przyjacielem Polski i Polaków – przed śmiercią powiedział, że spłaca dług za udział generała Józefa Bema w walkach o niepodległość Węgier w latach 1848-1849, dodając: „żołnierz polski kochany przez swojego dowódcę stanie się najlepszym żołnierzem na świecie”.

 

      Podpułkownik Artur Buol został pośmiertnie odznaczony przez Marszałka Piłsudskiego orderem „Virtuti Militari” V klasy w dniu 3 sierpnia 1921 r. w Górze Kalwarii, a jego nazwisko wyryto na pierwszym miejscu pamiątkowej tablicy umieszczonej w październiku 1928 r. w kościele garnizonowym Wojska Polskiego przy ul. Długiej w Warszawie.

Fot. 7. Dekoracja wojskowych z 4 Dywizjonu Artylerii Konnej w Górze Kalwarii – moment odznaczania żołnierzy przez Marszałka Józefa Piłsudskiego; 

data: 3 sierpnia 1921 r.; autor: Jan Binek; sygnatura: 1-W-1471-2; 

zespół: Koncern Ilustrowany Codzienny-Archiwum Ilustracji; 

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, strona: https://audiovis.nac.gov.pl

 

      W okresie dwudziestolecia międzywojennego, mimo że posiadał obywatelstwo szwajcarskie w chwili śmierci, był uznawany za Węgra – w uroczystości odsłonięcia pomnika ppłk. Buola w dniach 27-29 września 1930 r. w polskich Baranowiczach (obecnie Białoruś) brała udział delegacja węgierska.

Fot. 8. Pomnik podpułkownika Artura Buola na terenie jednostki wojskowej 

w polskich Baranowiczach k. Nowogródka (współcześnie Białoruś); 

zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji; 

data fot.: 27-29.IX.1930; autor fot: nieznany; sygnatura: 1-U-30; przed pomnikiem ppłk. A. Buola stoją na schodkach od lewej: pułkownik Viteź Magashazy, dowódca węgierskiej artylerii konnnej, i podpułkownik Wacław Szalewicz, dowódca

9 Dywizjonu Artylerii Konnej Wojska Polskiego stacjonującego w Baranowiczach (byłego 8 Dywizjonu Artylerii Konnej sformowanego w 1920 r. w Górze Kalwarii); 

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, strona: https://audiovis.nac.gov.pl

 

      Pomnik w Baranowiczach został zburzony za czasów Związku Radzieckiego, a razem z tym zatarto trwale pamięć o bohaterskim żołnierzu obojga zaprzyjaźnionych narodów Polski i Węgier.

Po latach zapomnienia spłacamy na łamach naszego portalu dług przypominając sylwetkę podpułkownika Artura Buola w wersji jaka dotąd nigdzie nie była opublikowana.

 

      Artur Buol urodził się 5 lipca 1874 r. (lub 1864 r. ?) w Josefstadt (obecnie część miasta Jaroměř w Czechach). Formalnie Buol był zarejestrowany jako mieszkaniec (aż do listopada 1918 r.) w Sławiczynie (Slavičinie), położonym przed II Wojną Światową w powiecie Węgierski Brod (Ungarisch Brod, obecnie Uherskỳ Brod) na Morawach (Czechy).

Fot. 9. Mapka z zaznaczonym miastem Jaroměř w Czechach (zaznaczone

czerwonym krzyżykiem, dawna twierdza Josefstad/Josefov (Pevnost Josefov)

obecnie znajduje się w granicach miasta Jaroměř; na północ i wschód

od Jaroměřa widać polskie miasta (fioletowa linia stanowi

granicę państwową Czech);

źródło: Internet, strona http://www.josefov-jaromer.cz

 

      Pochodził z rodziny szwajcarskiej o korzeniach czeskich. Jego praprzodek, Urlich von Buol, urodził się około 1250 r. w Bohemii (Czechy). Jednak na przełomie XIII i XIV wieku rodzina Buol osiedliła na terenie Starej Konfederacji Szwajcarskiej.

      Mimo to swoje kariery polityczne i wojskowe Buolowie związali z austriackimi Habsburgami i ostatecznie zamieszkali częściowo na Węgrzech, uważając się zresztą za Węgrów z dziada-pradziada.

      Stąd też przyszły bohater Wojska Polskiego służył najpierw w armii cesarsko-królewskich Austro-Węgier.

 

      Na przełomie XIX i XX w. większość rodziny Buol przynależała do regionu Tyrol (miasto Innsbruck, współcześnie Austria).

 

      Artur Buol był synem Konstantina Buola i jego drugiej żony Malwine Freiin Lenk von Wolfsberg z m. Gattem – zawarli związek małżeński 14 października 1860 r. Artur był wyznania rzymsko-katolickiego – został ochrzczony 8 lipca 1874 r. (1864 r. ?).

      Ojciec Artura Buola – Konstantin Buol (1822-1893) – był z kolei synem Paula Buola i Magdaleny von Theyss.

      Dziadek – Paul Buol (1792-1865) był synem Franza Buola i Marii Antoniny von Rehn.

 

      Gałąź rodu Buolów, z której wywodził się Artur Buol, nazywa się linią Wischenau, od miasta, z którego pochodzili, czyli Višňové (niem. Wischenau) w Czechach – położonego obecnie przy granicy austriackiej, około 60 km na południowy-zachód od Brna.

Fot. 10. Fragment mapy z zaznaczonym miastem Višňové (Czechy);

na północny-wschód od Višňové znajduje się Uherské Hradiště, a za nim jeszcze nieco na północny-wschód położony jest Slavičin (patrz - mapka Slavičina); 

źródło: Internet, portal Google Maps, sttrona https://www.google.com

 

      Pierwsza żona Konstantina (Constantina) Buola, Karoline von Weber, zmarła 1 sierpnia 1851 r. (w rok i trzy miesiące po ślubie).

      Według jednego ze źródeł Artur urodził się 5 lipca 1864 r., a jego matka Malvine zmarła 23 września 1866 r. przy porodzie córki Idy Margarethy Franziski. Gdzieś występuje nieścisłość, której nie można na tę chwilę zweryfikować, ponieważ można sądzić, że Artur Buol mógł być o 10 lat starszy niż wynika to z dokumentów wojskowych zmarłego, gdzie występuje data urodzenia: 5 lipca 1874 r.

 

      Artur miał w sumie troje rodzeństwa: z pierwszego małżeństwa Konstantina – siostrę Pauline Caroline z Buol-Wischenau, urodzoną w 1851 r., a z drugiego związku ojca – brata Wilhelma von Buol-Wischenau, urodzonego w 1862 r. oraz siostrę Idę Margarethę Franziskę z Buol-Wischenau, urodzoną w 1866 r.

      Brat był, podobnie jak Artur, wojskowym zawodowym armii cesarsko-królewskiej (w skrócie: k.u.k.).

 

 

      W teczce personalnej żołnierza znajdują się dokumenty świadczące o tym, że Artur Buol zmarł 5 listopada 1920 r. w mieście Korzec (współcześnie Wołyń na Ukrainie).

Fot. 11. Korzec, Wołyń (współcześnie Ukraina)  

- grupa polskich wojskowych przy pomniku ku czci żołnierzy poległych

pod miastem w okresie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r.;

data fot.: dwudziestolecie międzywojenne; autor fot: nieznany; sygn.: 1-U-2276; 

zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji; 

 źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, strona: https://audiovis.nac.gov.pl

 

      Pradziadek Artura Buola – Franz Buol (1763-1802) od 1797 r. był właścicielem zamku w Slavičínie w Czechach. Slavičín leży przy granicy czesko-słowackiej w odległości około 220 km od Zakopanego.

Fot. 12. Fragment mapy z zaznaczonym miastem Slavičin (Czechy);

na południowy-zachód od Slavičina znajduje się Uherskỳ Brod (Węgierski Brod); 

źródło: Internet, portal Google Maps, sttrona https://www.google.com

 

      Od XVIII wieku zamek, a w zasadzie barokowy pałac, w Slavičínie stał się ważnym obiektem w biskupstwie Slavičín.

      W 1797 r. arcybiskup Ołomuńca, Antonín Theodor Kollored-Waldesee, przekazał zamek w Slavičínie we władanie (na użytek) porucznikowi pułku manfredskiego Františkowi Buolowi, czyli Franzowi Buolowi (cyt.): „nadporučíkovi manfredského pluku Františkovi Buolovi”.

      Protokół przekazania został sporządzony między nim a kawalerem Janem Nepomukiem Podstatskim z Prusinovic, którego rodzina przez wiele lat korzystała ze Slavičína.

      Powodem przeniesienia własności tej nieruchomości było wysokie zadłużenie i bardzo niska dochodowość majątku. Slavičín został przekazany na stałe za sumę 24000 złotych, z warunkiem spłaty długu 16561 zł 45 kr.

Fot. 13. Barokowy pałac w Slavičínie (zdjęcie z ok. 1910 r.);

obiekt przetrwał do naszych czasów

(w 2007 r. wraz z przyległym parkiem przeszedł w ręce prywatne);

obecnie w jego murach znajduje się restauracja i pub; 

źródło fot.: Internet, strona http://www.fotohistorie.cz

 

      Nowy właściciel, baron Franz Buol, był ważnym austriackim mężem stanu, a od 1791 r. austriackim ambasadorem w Hagg, od 1792 r. w Bazylei, a później w Dreźnie. Po jego śmierci (1802) zamek odziedziczyli synowie Karl i Paul Buol, od których Slavičín został kupiony przez barona Karela Augusta Lederera i jego żonę Marię Annę, szlachciankę z rodu Wildburka.

      Stąd należy wnioskować, że zameldowanie Artura Buola w Slavičinie nie było przypadkowe, a wiązało się z położeniem tam majątku rodzinnego.

 

      A dlaczego Artur Buol urodził się w Josefstadt ? Odpowiedź jest bardzo prosta.

      Rodzina Buolów miała bogate tradycje wojskowe. Ojciec Artura – Konstantin von Buol-Wischenau, urodzony 19 listopada 1822 r., był wojskowym cesarskiej armii austriackiej, a po proklamowaniu Austro-Węgier (1867) – cesarsko-królewskiej armii austro-węgierskiej.  

Fot. 14. Twierdza Josefstadt (d. nazwana w jęz. niemieckim)

/ Pevnost Josefov (w jęz. czeskim), obecnie część miasta Jaroměř w Czechach, 

źródło: portal podroze.onet.pl, fot. ze strony http://www.pevnostjosefov.cz

 

      Konstantin Buol w chwili powstania Austro-Węgier na początku w randze kapitana kontynuował służbę wojskową (m.in. w 2. Pułku Artylerii Polowej), by zakończyć karierę w stopniu generał-majora cesarsko-królewskiej armii austro-węgierskiej.

      Jego żona Malvine (matka Artura), urodzona 14 października 1839 r. w Moguncji (miasto w Niemczech nad Renem, teraz stolica Nadrenii-Palatynatu), była córką barona Wilhelma Lenk von Wolfsberga (1809-1894), urodzonego w czeskich Budziejowicach.

Fot. 15. Rodzina Lenk von Wolsberg w 1865 r.; na zdjęciu: piąta od lewej

Malvine Lenk von Wolsberg (matka Artura Buola) i szósty od lewej Freiherr

(baron) Konstantin von Buol (ojciec Artura Buola);

czwarty od lewej Wilhelm Lenk von Wolsberg (dziadek Artura Buola); 

źródło: Internet, portal Wikimedia Commons,

strona: https://commons.wikimedia.org

 

      Kapitan Konstantin Buol poznał zapewne swojego przyszłego teścia – kapitana Wilhelma Lenk von Wolfsberga – w czasie służby wojskowej w Wiedniu, gdzie ten ostatni piastował funkcję w artyleryjsko-administracyjnym okręgu 2. Pułku Artylerii (1851).       

      Kariera przyszłego teścia nabrała tempa od 1852 r., gdy awansował na majora i poświęcił się pracy naukowej w dziedzinie chemii technicznej. Dziadek Artura Buola, Wilhelm Lenk von Wolfsberg, 1 kwietnia 1854 r. został mianowany podpułkownikiem i przewodniczącym Generalnej Dyrekcji Artylerii (dyrektorem centrum broni palnej). 19 lutego 1861 r. Wilhelm Lenk von Wolfsberg awansował na generała brygady, a w 1862 r. został mianowany krajowym dyrektorem artylerii w Wiedniu.

      Za zasługi w czasie wojny prusko-austriackiej w 1866 r. cesarz mianował go na wyższy stopień generalski „feldmarschalleutnant” („feldmarszałek-porucznik”).

      Baron Wolfsberg był też wynalazcą w dziedzinie wojskowości – opatentował m.in. specjalny rodzaj bawełny pirotechnicznej (trinitrocellulose), która gwarantowała równomierne spalanie ładunku jednocześnie przy wysokiej prędkości spalania i odporności na temperaturę (miał to być innowacyjny materiał pędny w artylerii). Wymyślił też bezpiecznik „perkusyjny”, granat odłamkowy czy składane tuby do broni górskiej.

 

      Natomiast Konstantin Buol, jako zawodowy wojskowy, prawdopodobnie już po ślubie z Malwine Freiin Lenk von Wolfsberg (1860), służył w twierdzy Josefstadt (czech. Pevnost Josefov, niem. Josefstadt lub Josephstadt), nazwanej tak na cześć cesarza Józefa II Habsburga (1741-1790), który ją wybudował w latach 1780-1790. Był to duży kompleks wojskowy, stanowiący od 1948 r. część czeskiego miasta Jaroměř.

Fot. 16. Twierdza Josefstadt (dawna nazwana w jęz. niemieckim)

/ Pevnost Josefov (w jęz. czeskim), obecnie część miasta Jaroměř w Czechach, 

źródło: portal podroze.onet.pl, fot. ze strony http://www.pevnostjosefov.cz

 

      W czasie I Wojny Światowej w twierdzy przetrzymywano więźniów rosyjskich, serbskich i włoskich. Podczas II Wojny Światowej stacjonowały tam wojska niemieckie, a w latach 1968-1991 wojska radzieckie.

 

      Po 1991 r. fortyfikacja została przekształcona na dzielnicę mieszkaniową. Jaroměř leży około 25 km od granicy z Polską w kierunku na Kudowę-Zdrój, do której od historycznej twierdzy Josefstadt jest w sumie 28 km.

 

      Co ciekawe, twierdzę Josefstadt w XIX w. wykorzystywano jako więzienie po Powstaniu Styczniowym. Od końca kwietnia 1863 r. do marca 1865 r. więziono (internowano) tutaj generała Mariana Langiewicza (1827-1887).

Fot. 17. Generał Marian Langiewicz (1827-1887)

- dyktator Powstania Styczniowego

źródło: Internet, strona http://www.ompio.pl

 

      Gdyby okazało się prawdą, że Artur Buol urodził się w 1864 r., oznaczałoby to z całą pewnością, że Konstantin Buol i dyktator Powstania Styczniowego gen. Marian Langiewicz mogli się znać. Niestety dotychczas nie wiemy dokładnie w jakim okresie ojciec Artura służył w Josefstadt.

 

      Artur Buol dnia 7 lipca 1874 r. (1864 r. ?) był najprawdopodobniej ochrzczony w kościele garnizonowym Josefstadt znajdującym się na głównym placu twierdzy.

 

Ciąg dalszy nastąpi … .

 

Podziękowania dla Dyrekcji:

- Wojskowego Biura Historycznego za udostępnienie akt personalnych ppłk. Artura Buola z zasobów Centralnego Archiwum Wojskowego w Rembertowie,

- Narodowego Archiwum Cyfrowego za udostępnienie wybranych materiałów fotograficznych związanych z tematyką publikacji.

 

 

                                                                      Grzegorz Kłos

 

 

Materiały źródłowe:

1) Kolekcja akt personalnych Centralnego Archiwum Wojskowego w Rembertowie – sygn. akt I.481.B.15019, 

2) por. Witold Legun, „Zarys Historji 9-go Dywizjonu Arylerji Konnej (byłego 8-go Dywizjonu Artylerji Konnej”), z polecenia Wojskowego Biura Historycznego, Warszawa 1929,

3) Sławek Zagórski, artykuł „Artur Buol - węgierski bohater Wojska Polskiego”, 12 sierpnia 2015 r., portal Interia, strona: https://on.interia.pl,

4) Jerzy S. Wojciechowski, „Polsko-węgierskie symbole pamięci generała Józefa Bema”, „Niepodległość i pamięć” 17/1 (nr 31), 89-97, Lublin 2010,

5) Artykuł „Z życia wojska”, „Żołnierz Polski”, Nr 42, Warszawa, 19 października 1930 r.,

6) Internet, portal: https://www.mesto-slavicin.cz,

7) Internet, portal Wikipedia, strona: https://pl.wikipedia.org,

8) Internet, portal Wikiwand, strona: https://www.wikiwand.com,

9) Internet, portal: https://www.genealogy.com,

10) Internet, portal: https://pulk12.pl,

11) Internet, portal: https://www.ompio.pl,

12) Internet, portal: https://letterindra.com.

 

Partner wydania:

 

 

 

POWRÓT