www.cawio.pl

Michał Szewczyk - nauczyciel
na straży niepodległości
- cz. I
31 lipca 2018

      Stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości jest bardzo dobrą okazją żeby przybliżyć zupełnie nieznaną na Urzeczu postać człowieka, który tu się urodził i swoją szlachetną postawą zaświadczał o umiłowaniu ojczyzny i służbie dla niej, stawiając na szali w krytycznych chwilach własne życie. – Jest nim Michał Szewczyk z Jeziorny Królewskiej.

Fot. 1. Michał Szewczyk; zdjęcie z legitymacji nauczycielskiej

wydanej 13 sierpnia 1945 r. przez Inspektorat Szkolny Warszawski;

źródło: Związek Nauczycielstwa Polskiego - Oddział I

Mokotów-Ursynów-Wilanów

 

      Na trop Michała Szewczyka naprowadziła mnie transkrypcja na głazie w Jeziornie przy ul. Warszawskiej w sąsiedztwie ronda, gdzie zbiegają się ulice: Warszawska, Bielawska i Piaseczyńska.

      Wśród dziesięciu osób uwiecznionych na obelisku znajduje się nazwisko Michała Szewczyka. Są to mieszkańcy, którzy (zgodnie z napisem na kamieniu) życie swoje złożyli w walkach o niepodległość w latach 1918-1921.

Tajemnicą nadal pozostaje, o którego Michała Szewczyka chodziło autorom napisu.

 

      Nazwisko „Szewczyk” jest często spotykane w regionie, a tutejsze rodziny Szewczyków zaliczają się do starych miejscowych rodów o bogatych korzeniach.

      Za rodowe gniazdo Szewczyków należy uznać bezspornie Jeziornę Królewską, jakkolwiek rodziny o tym nazwisku w dostępnych XIX i XX-wiecznych metrykach powsińskiej parafii można znaleźć również w: Bielawie, Okrzeszynie czy Powsinie.

 

      W spisie żołnierzy poległych w latach 1918-1920 znajduje się szeregowy Michał Szewczyk, który jako żołnierz 15 Pułku Piechoty, zmarł z chorób 5 września 1920 r. w miejscowości Nisko. Metryka śmierci szeregowego Michała Szewczyka z 15 Pułku Piechoty znajdowała się w dwudziestoleciu międzywojennym (1918-1939) w Kurii Biskupiej.

      Ordynariat Polowy Wojska Polskiego po 1991 r. nie przejął materiałów archiwalnych Kurii Polowej z lat 1919-1939.

Materiały te uległy zagubieniu, zniszczeniu bądź zostały przekazane do Archiwum Wojska Polskiego.

      Co ciekawe nazwisko tego Michała Szewczyka nie występuje również w spisie poległych oraz zmarłych z ran i chorób w opracowaniu poświęconym 15 Pułkowi Piechoty.

 

      W Centralnym Archiwum Wojskowym (CAW) znajdują się akta Michała Szewczyka, który zginął podczas I Wojny Światowej (grudzień 1914 r.), czyli w zupełnie innym okresie niż mieszkańcy uhonorowani na głazie w Jeziornie.

 

      Kolejny Michał Szewczyk, którego dokumenty znajdują się w CAW, wprawdzie brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, ale urodził się w odległości sto kilkadziesiąt kilometrów od Jeziorny Królewskiej – w mieście Łodzi.

 

      Nie będąc do końca pewnym kim tak naprawdę był ów Michał Szewczyk z jeziorskiego kamienia, możemy zakładać, że równie dobrze mógł nim być właśnie bohater naszej publikacji, który (jak się okazało) brał czynny udział w walkach o wolność ojczyzny w 1920 r. i wojnę przeżył.

      Ostatecznie przecież napis na głazie nie mówi jednoznacznie, że wszyscy wymienieni tam mężczyźni polegli, a jedynie że (cytat): „ŻYCIE SWE ZŁOŻYLI W BOHATERSKICH WALKACH O NIEPODLEGŁOŚĆ OJCZYZNY 1918 – 1921 …”.

Fot. 2. Jeziorna, ul. Warszawska, sąsiedztwo ronda u zbiegu ulic Warszawskiej, Bielawskiej i Piaseczyńskiej - głaz upamiętniający mieszkańców, którzy życie swoje złożyli w walkach o niepodległość w latach 1918-1921;

data fot.: 01.06.2016 r.; autor fot.: Grzegorz Kłos

 

      Trzeba podkreślić, że w aktach urodzeń Parafii Powsin, na terenie której historycznie znajdowała się Jeziorna Królewska, znaleźć można sześciu Michałów Szewczyków w przedziale wieku 17-35 lat, którzy jako zdolni do noszenia broni, teoretycznie pasują do profilu żołnierza o tym nazwisku z pomnika w Jeziornie. – Są to Michałowie Szewczykowie: 1) rocznik 1885, urodzony w Jeziornie, 2) rocznik 1888, ur. w Powsinie, 3) rocznik 1892, ur. w Bielawie, 4) rocznik 1894, ur. w Jeziornie, 5) rocznik 1897, ur. w Okrzeszynie, 6) rocznik 1903, ur. w Jeziornie.

 

      Mając na uwadze fakt, że jednym z kryteriów upamiętnienia było miejsce urodzenia bądź zamieszkania (Jeziorna Królewska), teoretycznie w grę mogłoby wchodzić trzech z wymienionych mężczyzn.

 

      Jednakże w archiwum wojskowym znajduje się dokumentacja tylko jednego z nich – Michała Szewczyka, rocznik 1903, który w 1938 r., to znaczy w chwili odsłonięcia wzmiankowanego pomnika z nazwiskami dziesięciu lokalnych bohaterów, nie mieszkał już w Jeziornie przynajmniej od szesnastu lat. – Miał wtedy 35 lat i był już szanowanym nauczycielem, weteranem wojny polsko-bolszewickiej i oficerem rezerwy Wojska Polskiego.

 

      Michał Szewczyk urodził się 2 października 1903 r. w Jeziornie Królewskiej. Jego rodzicami byli: Franciszek i Józefa z domu Szewczyk, małżeństwo Szewczykowie.

Fot. 3. Jeziorna Królewska (współcześnie Jeziorna) na mapie z 1944 r.; 

źródło: Internet - strona http://igrek.amzp.pl/

 

      Ojciec Michała – Franciszek Szewczyk (rocznik 1863 r.) i jego matka Józefa (rocznik 1869) pochodzili z Jeziorny.

      Franciszek i Józefa Szewczykowie pobrali się w 1890 r. w kościele św. Elżbiety w Powsinie.

      Tak oto spisano akt małżeństwa rodziców Michała: „Jeziorna. Działo się we wsi Powsinie dnia drugiego (czternastego) października tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego roku o godzinie dziewiątej rano. Oświadczam, że w obecności świadków Franciszka Szewczyka lat sześćdziesiąt sześć i Franciszka Górskiego lat czterdzieści pięć liczących, obu chrześcijan, gospodarzy zamieszkałych we wsi Jeziorna, został zawarty związek małżeński między Franciszkiem Szewczyk kawalerem, chrześcijaninem liczącym lat dwadzieścia sześć, urodzonym i zamieszkałym we wsi Jeziorna, synem Wojciecha Szewczyk i zmarłej Marianny z Kłoszewskich małżonków Szewczyków chrześcijan, gospodarzy, a Józefą Szewczyk, panną, liczącą lat dwadzieścia jeden, urodzoną i zamieszkałą we wsi Jeziorna, córką zmarłego Jana Szewczyk i znajdującą się wśród żywych Marianny z Kłosów małżonków Szewczyk, chrześcijan, gospodarzy. (…)”.

Fot. 4. Akt małżeństwa Franciszka i Józefy Szewczyków;

data: 14.10.1890 r.; źródło: Internet, serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego pn. genealodzy.pl - strona: geneteka.geneaolodzy.pl

 

      Dziadkami Michała, ze strony ojca Franciszka, byli więc: Wojciech Szewczyk (rocznik 1842) i Marianna z domu Kłoszewska (rocznik 1841), obydwoje z Jeziorny.

      Natomiast ze strony matki Józefy dziadkami Michała byli: Jan Szewczyk (rocznik 1828) z Jeziorny i Marianna z domu Kłos (rocznik 1847) rodem z Powsina.

      Okazało się więc przy okazji, że rodziny Szewczyków z Jeziorny i Kłosów z Powsina są ze sobą spokrewnione.

      Tym sposobem odkryłem ku mojemu zaskoczeniu, że jestem dalekim krewnym Michała Szewczyka. Obaj jesteśmy potomkami żyjącego w XVIII wieku Kazimierza Kłosa, który był prapradziadkiem wspomnianej Marianny Szewczyk z domu Kłos.

 

      Franciszek i Józefa Szewczykowie mieli sześcioro dzieci, którymi byli: Agnieszka (rocznik 1891), Stanisław (r. 1893), Jan (r. 1895), Maria (r. 1898), Piotr (r. 1901) i właśnie bohater publikacji – najmłodszy Michał (r. 1903).

Rodzice Michała byli rolnikami. – W 1921 r. Szewczykowie gospodarowali na 7 morgach ziemi (około trzy i pół hektara). Plony z tego niewielkiego gospodarstwa musiały wystarczyć na utrzymanie w sumie ośmioosobowej rodziny.

 

      Michał Szewczyk był wyznania rzymsko-katolickiego – został ochrzczony w kościele św. Elżbiety w Powsinie dnia 6 października 1903 r.

      Z jego metryki chrztu dowiadujemy się: „1903_Parafia św. Elżbiety w Powsinie. Metryka urodzenia nr 161. Jeziorna. Działo się we wsi Powsinie dwudziestego trzeciego września (6 października) tysiąc dziewięćset trzeciego roku o godzinie dziewiątej rano. Stawili się osobiście Franciszek Szewczyk, chrześcijanin, gospodarz, zamieszkały we wsi Jeziorna, czterdzieści lat mający, w obecności Piotra Kłoszewskiego, lat trzydzieści sześć i Jana Staros, lat czterdzieści pięć, obaj chrześcijanie, gospodarze zamieszkali we wsi Jeziorna i okazali Nam dziecko płci męskiej oznajmując, że urodziło się ono we wsi Jeziorna dziewiętnastego września (2 października) bieżącego roku o godzinie pierwszej po północy z jego ślubnej małżonki Józefy z Szewczyków, lat trzydzieści pięć. Dziecku temu na Chrzcie Świętym, który się odbył w dniu dzisiejszym i był wykonany przeze mnie nadane zostało imię Michał. Akt ten stawającemu i świadkom został przeczytany i przez Nas tylko podpisany, ponieważ pozostali pisać nie umieją. Ks. (podpis nieczytelny)”.

Fot. 5. Akt urodzenia Michała Szewczyka;

data: 06.10.1903 r.; źródło: Internet, serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego pn. genealodzy.pl - strona: geneteka.geneaolodzy.pl

 

      Michał uczęszczał do szkoły powszechnej w Jeziornie Królewskiej. Po jej ukończeniu, dnia 1 września 1917 roku, rozpoczął naukę w Państwowym Męskim Seminarium Nauczycielskim w Ursynowie. Szkoła w Ursynowie była szkołą internatową, co oznacza, że wszyscy uczniowie seminarium zamieszkiwali w internacie.

Fot. 6. Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie (Pałac Krasińskich)

- gmach szkolny od strony wjazdu; zdjęcie sprzed II Wojny Światowej;

źródło: Internet, portal „Wczoraj i Dziś”, strona - wczorajidzis.blogspot.com

 

      Szkoła mieściła się w Pałacu Adama Krasińskiego (1870-1909), który w 1906 r. podarował swój majątek w Ursynowie na rzecz Polskiej Macierzy Szkolnej. Pałac w I połowie XIX wieku (od 1822 r.) był własnością Juliana Ursyna Niemcewicza, pisarza i polityka okresu Sejmu Czteroletniego, bliskiego współpracownika Tadeusza Kościuszki. – Stąd budynek znany jest także pod nazwą „Pałac Ursyna Niemcewicza”.

      Obiekt przetrwał do naszych czasów. – Obecnie w jego murach mieści się Rektorat Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego położonej w warszawskiej dzielnicy Ursynów przy ul. Nowoursynowskiej 166.

 

      Hojna fundacja Władysława Krasińskiego, mająca w swoich rękach 120-hektarowy folwark Ursynów, pałac i zabudowania gospodarcze, stworzyła od razu materialną podstawę seminarium nauczycielskiego otwartego w 1907 r. – Powołano do życia Towarzystwo Seminarium dla Nauczycieli Ludowych w Ursynowie. Członkami założycielami tego Towarzystwa byli między innymi: Henryk Sienkiewicz, Bolesław Prus (Aleksander Głowacki), Adam hrabia Krasiński, Leopold baron Kronenberg, ordynat Maurycy hrabia Zamoyski, dr Stanisław Hassewicz i mecenas Antoni Osuchowski, który był jednocześnie przedstawicielem założycieli i Rady Nadzorczej Seminarium w Ursynowie.

 

      Do zarządzania sprawami Towarzystwa wybrano komitet, który prowadził seminarium do końca lipca 1920 r., kiedy to dalszą opiekę nad szkołą (do1937 r.) objęło Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego.

Fot. 7. Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie (Pałac Krasińskich)

- gmach szkolny od strony Wilanowa; zdjęcie sprzed II Wojny Światowej;

źródło: Internet, portal „Wczoraj i Dziś”, strona - wczorajidzis.blogspot.com

 

      Seminarium Nauczycielskie w czasie jego trzydziestoletniego istnienia nie funkcjonowało w Ursynowie cały czas. Do wybuchu wojny jego siedziba mieściła się w Pałacu Krasińskich, zaś internat w sąsiadującym z nim budynkiem. Natomiast po wybuchu I Wojny Światowej szkołę przeniesiono do Warszawy.

 

      Ursynowska placówka była położona pośród starego, rozległego parku, zajmując (nie licząc zabudowań gospodarskich), trzy gmachy, wszystkie murowane.

 

      W jednym z nich mieściły się sypialnie uczniów. Budynek ten był skanalizowany i posiadał urządzenia wodociągowe. Do użytku uczniów było 6 sal sypialnych, zaopatrzonych w żelazne łóżka, stołeczki i szafy. Każdy z uczniów miał do dyspozycji połowę szafy, zamkniętej oddzielnymi drzwiami.

Fot. 8. Rektorat Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

(na zdjęciu skrajny budynek po prawej stronie u góry otoczony drzewami

i położony na skarpie dawnego starorzecza Wisły) - siedziba d. Seminarium

Nauczycielskie w Ursynowie (Pałac Krasińskich); data fot.: 1963-1967;

źródło: Internet, strona - fotopolska.eu

 

      W dwóch pomieszczeniach znajdowały się 32 umywalki. Znajdował się tam również pokój z wanną i 10 natryskami z ciepłą wodą. Obok były rozbieralnie i sedesy, nazywane wówczas „waterklozety” (czyli wyposażone w spłuczki; „water” = woda). W tym samym gmachu znajdował się gabinet lekarski i pokój dla chorych.

 

      Naprzeciwko internatu, po drugiej stronie alei prowadzącej do głównego gmachu, znajdował się budynek mieszczący obszerną jadalnię, w której przy 10 stołach zasiąść mogło jednocześnie 180 uczniów.

 

      Gmach szkolny (główny), dawny pałac właścicieli Ursynowa, to budynek jednopiętrowy. Mieściły się w nim sale wykładowe, biblioteka dla uczniów (licząca przeszło 1500 tomów dzieł naukowych i beletrystycznych), pokój nauczycielski, pokój na pomoce naukowe, kancelaria, warsztaty i sala aktowa, gdzie odbywały się lekcje muzyki, śpiewu i gimnastyki, i gdzie uczniowie odmawiali poranną modlitwę.

      W gmachu mieszkał dyrektor Seminarium, jego zastępca, sekretarz i kilku innych pracowników Zakładu. Gmach szkolny posiadał oświetlenie gazowe.

      W salach wykładowych uczniowie nie tylko słuchali wykładów, lecz także odrabiali zadawane lekcje. Każdy uczeń posiadał w Sali wykładowej szafkę zamykaną na klucz, w której przechowywał zeszyty („kajety”), książki, itd.

 

      Tryb życia ucznia seminarium w ogólnych zarysach przedstawiał się następująco. Zimą uczniowie wstawali o godzinie 6:30 (latem o 6:00), spożywali śniadanie, uprzątali sypialnie i po wspólnej modlitwie, rozpoczynali o godzinie 7:30 rano lekcje, które trwały do południa. O godzinie 12:00 jedli obiad złożony z zupy i dania mięsnego z jarzyną (w piątek wydawano posiłki postne). Po obiedzie odpoczywali do godziny 13:15.

Potem mieli dwie godziny zajęć fizycznych w ogrodzie warzywnym, szkółce owocowej, parku lub przy ulach, albo (w zależności od pory roku) przy warsztatach koszykarskich (tworzyli wyroby z wikliny), introligatorskich i stolarskich. W tym samym czasie część uczniów sprzątała jadalnię, sypialnię, salę aktową, pokoje muzyczne i sale wykładowe.

O godzinie 15:30 mieli podwieczorek.

W godzinach 16:00-18:00 znów odbywały się lekcje.

Kolację podawano o godzinie 18:30.

Po niej uczniowie wracali do gmachu głównego by odrabiać lekcje.

O godzinie 21:30 zbierali się na wspólną modlitwę, po której zaraz udawali się na spoczynek.

 

      Podczas obiadu i kolacji uczniowie rotacyjnie (po kolei) sami się obsługiwali. Raz na tydzień, w godzinach popołudniowych kąpali się, trzepali pościel, zbierali bieliznę do prania czy reperowali odzież.

 

      Oddalanie się poza obręb Seminarium Nauczycielskiego było surowo wzbronione.

      Tylko w wyjątkowych sytuacjach słuchacze mogli liczyć na urlopy w dni wolne od obowiązkowych zajęć.

 

      Prywatne Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie, zgodnie z instrukcją z 1913 r., było specjalnym zakładem naukowym, mającym na celu przygotowanie „wychowańców” (wychowanków) do zawodu nauczyciela ludowego. Nauka trwała cztery lata.

      Po upaństwowieniu seminarium w dniu 1 sierpnia 1920 r., i po przeniesieniu go we wrześniu 1921 r. z powrotem do Ursynowa, nastąpił trzeci okres funkcjonowania szkoły, trwający do 1937 r., tj. do momentu całkowitej likwidacji w związku z ówczesną reformą szkolnictwa.

      Wraz z upaństwowieniem seminarium nastąpiła jego nowa reorganizacja – przedłużono naukę do 5 lat i wprowadzono nowe programy szkolne.

Fot. 9. Pałac Ursynowski (d. Pałac Krasińskich) - siedziba Rektoratu

Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego,

Warszawa, ul. Nowoursynowska 166; 

źródło: z zasobów fotograficznych Szkoły Głównej

Gospodarstwa Wiejskiego; autor fot.: M. Trzak

 

      Michał Szewczyk, rozpoczął naukę w Seminarium w 1917 r., a zgodnie z nowymi regulacjami miał ukończyć edukację w 1922 r. Zaczął się uczyć w Warszawie, a zakończył w Ursynowie.

 

      Przedmiotami wykładanymi w Seminarium były: 1) religia, 2) język polski i historia literatury polskiej, 3) język rosyjski, 4) historia, 5) geografia, 6) matematyka, 7) nauki przyrodnicze (zoologia, botanika, początki: mineralogii, fizyki, meteorologii, chemii, anatomii i fizjologii człowieka), 8) higiena i ratownictwo, 9) główne zasady psychologii, 10) pedagogika, 11) zasady ekonomii politycznej, 12) główne zasady gospodarstwa wiejskiego, 13) rysunki, 14) kaligrafia, 15) muzyka i śpiew, 16) teoria gimnastyki.

 

      Zakładano, że wychowankowie Seminarium muszą być zahartowani do trudnych warunków życia w obranym zawodzie oraz wdrożeni do pracy fizycznej. – Stąd dwie godziny dziennie spędzali czas na zajęciach w ogrodzie i parku, bądź też w warsztatach introligatorskich i stolarskich.

Fot. 10. Pocztówka „Ćwiczenia gimnastyczne Ursynów” ze zbiorów Muzeum Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie; data: brak inf.; 

zdjęcie przedstawia uczniów Seminarium Nauczycielskiego w Ursynowie

na plenerowych zajęciach z wychowania fizycznego

 

      Oprócz tego, tak jak było wcześniej mówione, byli zobowiązani brać czynny udział w utrzymaniu porządku w Zakładzie, sprzątając klasy, sypialnie, sale rekreacyjne, pokoje muzyczne i jadalnię.

 

      Mając na względzie ważną rolę jaką odgrywał śpiew w szkole elementarnej, dyrekcja (Zarząd) Seminarium zwracała uwagę na muzykalne wykształcenie swoich wychowanków. Dlatego każdy z nich obowiązkowo miał zapoznać się z grą na skrzypcach.

 

      Wszyscy uczniowie Seminarium mieszkali w internacie.

      Szkoła była płatna. Opłata za naukę wraz z utrzymaniem, według stanu na 1913 r., wynosiła 150 rubli (do zapłacenia jednorazowo lub w trzech ratach). Dodatkowo trzeba było zapłacić 8 rubli za pranie, a każdy z nowych uczniów musiał kupić dla siebie koc (kołdrę) w cenie 5 rubli i 70 kopiejek oraz siennik za 1 rubel i 60 kopiejek.

 

      A jaka była w owym czasie siła nabywcza rubla ? – Na ten przykład, odwołując się do „Przewodnika po Warszawie” z 1912 roku, przejazd Kolejką Wilanowską od stacji początkowej (Warszawa Towarowa) do Wilanowa kosztował 30 kopiejek w klasie II. Natomiast, według stanu na 1890 r., robotnik niewykwalifikowany zarabiał około 50 kopiejek dziennie, stolarz 1,6 rubla dziennie, a młody pracownik piekarni 4 ruble tygodniowo.

      Trzeba dodać, że w czteroletnim okresie I Wojny Światowej (1914-1918) płace obniżyły się tak bardzo, że w Warszawie ich siła nabywcza podstawowych artykułów spadła do znikomego ułamka wartości przedwojennej. – Fatalny stan gospodarczy kraju i nadmiar rąk robotniczych na rynku pracy doprowadziły do zapaści majątkowej polskich rodzin. Robotnicy przemysłowi w 1919 r. zarabiali 40% tego co w 1914 r.

 

      Oprócz wymienionych kosztów każdy z uczniów przyjętych do szkoły musiał posiadać jeszcze: 6 koszul dziennych, 4 nocne, 6 par kaleson, 12 par skarpetek, 12 chustek do nosa, 6 ręczników, 6 kołnierzyków, 6 par mankietów, 4 prześcieradła, 3 poszewki, 1 poduszkę, 1 kołdrę, 2 pary obuwia, z których przynajmniej jedna z cholewami, 2 ubrania, 1 ciepłe palto lub ciepłą kurtkę, szczotki do czyszczenia obuwia, 1 szczoteczkę do zębów. Do tego wskazane było mieć jedno stare ubranie i obuwie do robót w ogrodzie. Każdy też był obowiązany posiadać swoje skrzypce (cena przy zakupie przez Seminarium: około 5 rubli).

Fot. 11. Uczniowie Seminarium Nauczycielskiego w Ursynowie

podczas zajęć w pracownik biologicznej; źródło: Wincenty Tyrankiewicz, „Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie w latach 1921-1937”; 

„Przegląd Historyczno Oświatowy”;

kwartalnik Związku Nauczycielstwa Polskiego;

Warszawa 1964 styczeń-marzec; „Nasza Księgarnia”;

data fot.: dwudziestolecie międzywojenne

 

      Niezależnie od tego wszyscy uczniowie musieli nabyć za pośrednictwem gospodarza Seminarium następujące przedmioty: kubek, nóż, widelec, łyżkę stołową i małą łyżeczkę.

 

      Wszelkie przybory szkolne (np. atlasy, zeszyty, papier rysunkowy, cyrkle, struny do skrzypiec) i podręczniki uczniowie nabywali za własne pieniądze.

 

      Szkoła posiadała stałą opiekę lekarską, ale w sytuacji gdy choroba ucznia wymagała kuracji w szpitalu lub pomocy lekarza specjalisty, koszty z tym z związane ponosili rodzice lub opiekunowie ucznia.

 

      Podczas świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocnych oraz wakacji letnich Seminarium było zamknięte i wszyscy uczniowie byli zobowiązani opuścić placówkę.

 

      Krewni i znajomi mogli odwiedzać wychowanków Seminarium (cytat: „wychowańców”) jedynie po otrzymaniu upoważnienia dyrektora Zakładu.

 

      Uczniom nie wolno było przywozić do szkoły pism i książek, za wyjątkiem podręczników.

 

      Na kurs I-szy Seminarium byli przyjmowani kandydaci tylko w wieku 15-17 lat, a na II-gi od lat 16 do 18, zupełnie zdrowi.

      Z tego punktu widzenia wydaje się, że Michałowi Szewczykowi zrobiono wyjątek, bo w chwili wstąpienia w progi szkoły nie ukończył jeszcze 14 lat.

Fot. 12. Uczniowie Seminarium Nauczycielskiego w Ursynowie - harcerze

przy budowie żaglówki; źródło: Wincenty Tyrankiewicz, „Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie w latach 1921-1937”; 

„Przegląd Historyczno Oświatowy”;

kwartalnik Związku Nauczycielstwa Polskiego;

Warszawa 1964 styczeń-marzec; „Nasza Księgarnia”;

data fot.: dwudziestolecie międzywojenne

 

      Rodzice lub opiekunowie, chcący umieścić ucznia w Seminarium, musieli przed 15 sierpnia nadesłać do Zarządu placówki: 1) prośbę o dopuszczenie kandydata do egzaminów wstępnych; na prośbie musiała widnieć między innymi informacja na temat zajęcia i sposobu zarobkowania rodziców lub opiekunów; 2) świadectwo szkoły, w której kandydat kształcił się poprzednio; 3) metrykę; 4) świadectwo powtórnego szczepienia ospy; 5) piśmienne zobowiązanie do regularnego wnoszenia opłaty szkolnej; 6) poświadczenie dwóch wiarygodnych osób (np. miejscowego proboszcza, lekarza, obywatela) stwierdzające dobre i moralne sprawowanie się kandydata; 7) krótki własny życiorys kandydata.

 

      Dojazd do szkoły w Ursynowie tak opisywano w 1913 r.: „(…) 5½ wiorsty od rogatki Mokotowskiej, lub kolejką Grójecką do stacji Służewiec (20 minut jazdy), poczem 1½ wiorsty boczną drogą”. Jedna wiorsta była równa 1066,8 metrów.

 

      Utrzymanie syna w Seminarium Nauczycielskim był zapewne dla Państwa Szewczyków dużym wyzwaniem. – Jak się później okazało to była „dobra inwestycja” w wykształcenie dziecka.

 

      Ciąg dalszy nastąpi … .

 

Podziękowania dla:

- Pani Danuty Bekalarek, geneaologa i regionalistki z Powsinka, za przeprowadzenie badań genealogicznych rodzin Szewczyków z Jeziorny i Kłosów z Powsina oraz przetłumaczenie archiwalnych metryk rodziny Szewczyków wykorzystanych w artykule,

- Pani Karoliny Grobelskiej, kustosza Muzeum Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, za przekazanie do celów publikacji archiwalnych i współczesnych zdjęć związanych z Pałacem Adama Krasińskiego w Ursynowie.

- Pani Urszuli Wożniak, Prezesa Oddziału I Mokotów-Ursynów-Wilanów Związku Nauczycielstwa Polskiego, za wsparcie przy  zbieraniu materiałów związanych z Michałem Szewczykiem,

- Pani Barbary Żółkiewskiej, Przewodniczącej Koła Historycznego Oddziału I Mokotów-Ursynów-Wilanów Związku Nauczycielstwa Polskiego, za przekazanie materiałów archiwalnych związanych z Michałem Szewczykiem i jego rodziną.

 

                                                                                                                                                                                          Grzegorz Kłos

 

 

Materiały źródłowe:

1) korespondencja z Panią Danutą Bekalarek,

2) korespondencja z Ordynariatem Polowym Wojska Polskiego z 22 stycznia 2016 r.,

3) akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej św. Elżbiety w Powsinie,

4) Archiwum Główne Akt Dawnych, metryki Parafii św. Elżbiety w Powsinie,

5) akta personalne podporucznika Michała Szewczyka, zbiory Centralnego Archiwum Wojskowego w Rembertowie,

6) akta Gminy Jeziorna z zasobów Archiwum Państwowego w Warszawie

– Oddział w Grodzisku Mazowieckim,

7) „Wskazówki dla wstępujących do Prywatnego Seminarium Nauczycielskiego w Ursynowie”, Warszawa 1913, Drukarnia Polska, Warszawa, ul. Jasna 18/20,

8) Wincenty Tyrankiewicz, „Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie w latach 1921-1937”, „Przegląd Historyczno Oświatowy”, kwartalnik Związku Nauczycielstwa Polskiego,

Warszawa 1964 styczeń-marzec, „Nasza Księgarnia”,

9) „Głos z Powiatów Województwa Warszawskiego”, 1938 r., rok IX, nr 9, str. 5,

10) Internet, portal geneteka.geneaolodzy.pl – strona: geneteka.genaolodzy.pl,

11) „Lista strat Wojska Polskiego. Polegli i zmarli w wojnach 1918-1920”,

Wojskowe Biuro Historyczne, Warszawa 1934,

12) kpt. Wojciech Wiącek, „Zarys Historji Wojennej Pułków Polskich 1918-1920.

15 Pułk Piechoty – Zarys Historji Wojennej 15-go Pułku Piechoty”,

Wojskowe Biuro Historyczne, Warszawa 1929,

13) Włodzimierz Surowiecki, „Jedenaście i pół, czyli rzecz o rublach i kopiejkach w dziejach

Warszawy, portal „Sekrety Warszawy” – Internet, strona: sekretywarszawy.pl, 13.04.2012 r.,

14) Stanisław Rychliński, „Płace i zarobki pracowników przemysłowych w dziesięcioleciu

1918-1928”, Instytut Gospodarstwa Społecznego, „Sprawy robotnicze”, nr 4, Warszawa 1929,

15) Internet, portal Wikipedia – strona: https://pl.wikipedia.org.

 

 

 

 

 

POWRÓT