Patron honorowy

Wywiadowca Piotr Pyzel 
- część I
28 stycznia 2017

      W artykule pt. „Żołnierz kontrwywiadowca” moja ciocia, Elżbieta Węcławiak, opowiedziała o swoim dziadku Piotrze Pyzlu

z Zamościa, który walczył z bolszewikami o naszą wolność w latach 1919-1920.

 

      Dziś przybliżę postać weterana, o historii którego nieraz słyszałem. W zawieruchach wojennych zaginęło szereg akt z tego okresu, dlatego zadanie to było trudne. Przebieg służby weterana zrekonstruowałem na podstawie wspomnień najbliższych

po zmarłym, opracowań historycznych i w oparciu o odnaleziony dosłownie kilka miesięcy temu dokument poświadczający udział Piotra Pyzla w wojnie – wniosek z grudnia 1920 r. o odznaczenie

go „Krzyżem Walecznych” za udział w bitwie pod Krasnogórką

na Ukrainie.

Miejscowość ta leży jakieś 350 km na wschód od granicy z Polską, pomiędzy Nowogrodem Wołyńskim a Korosteniem. Piotr Pyzel służy w tym czasie w 8 Dywizjonie Artylerii Konnej sformowanym

w Górze Kalwarii. Są to sensacyjne informacje, nawet dla najbliższych, ponieważ nikt ich wcześniej tutaj nie znał.

 

Fot. 1. Dywizjon artylerii konnej w marszu, brak daty,

miejsce: Warszawa, autor nieznany

(fotografia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)

 

      Wniosek odznaczeniowy zatwierdza pułkownik Gustaw Orlicz-Dreszer. Co ciekawe, na jego cześć od 1938 r. park na warszawskim Mokotowie nosi nazwę „Park Dreszera” – leży przy ul. Puławskiej pomiędzy ul. Odyńca i Ursynowską.

 

      Opowiadanie o wojennych losach kawalerzystów z Góry Kalwarii w 1929 r. spisuje porucznik Witold Biliński pseudonim „Legun” (rocznik 1899), towarzysz broni Piotra Pyzla z tego samego oddziału, czyli 2-giej Baterii 8 Dywizjonu.

      W latach 1921-1939 jednostka Piotra Pyzla stacjonuje

w Baranowiczach (obecnie na Białorusi). W dwudziestoleciu międzywojennym w Baranowiczach służy w 26 Pułku Ułanów Wielkopolskich rotmistrz Witold Pilecki, zamordowany w 1948 r. przez władze komunistyczne w mokotowskim więzieniu przy ul. Rakowieckiej.

 

      Podczas wojny obronnej w 1939 r. Witold Biliński, wtedy już

w stopniu rotmistrza, toczy walki z najeźdźcą w randze adiutanta

110 Pułku Ułanów, razem z jego legendarnymi dowódcami – podpułkownikiem Jerzym Dąmbrowskim („Łupaszką”) i majorem Henrykiem Dobrzańskim („Hubalem”).

      Żona rotmistrza Bilińskiego – Stanisława – jest łączniczką Armii Krajowej w okupowanej Warszawie, a jego 16-letnia córka Alina (harcerka) w Powstaniu Warszawskim walczy na Starym Mieście w batalionie AK „Gustaw Harnaś”.

Rotmistrz wojnę spędza w niewoli – umiera z chorób w październiku 1945 r. w Lubece na terenie Niemiec, nie doczekawszy transportu

do Polski.     

Fot. 2. Dywizjon artylerii konnej w marszu, brak daty,

miejsce: Warszawa, autor nieznany

(fotografia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)

     

      Wróćmy jednak do wojennych losów naszego rodaka

z powsińskiej parafii.

Dwudziestotrzyletni poborowy Pyzel zostaje zwerbowany w szeregi wojska na wiosnę 1919 r., kiedy wybucha wojna polsko-rosyjska, zwana częściej wojną polsko-bolszewicką.

W obliczu konfliktu zbrojnego z Rosją sowiecką Sejm w marcu tegoż roku ogłasza pobór do wojska 6 roczników mężczyzn – od 1896

do 1901.

 

      Wtedy to Piotr Pyzel (rocznik 1896) pomiędzy marcem a majem trafia do jednostki wojskowej w Warszawie przy ul. 29-go Listopada (poprzednio Huzarska) róg ul. Czerniakowskiej.

Tutaj dostaje przydział do 1 Dywizjonu Artylerii Konnej. W wojsku Piotr Pyzel otrzymuje stopień „kanonier” – to odpowiednik „szeregowca” w innych rodzajach wojska.

Fot. 3. Dywizjon artylerii konnej w marszu, brak daty,

miejsce: Warszawa, autor nieznany

(fotografia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)

 

      Kanonier Pyzel w maju 1919 r. wyjeżdża razem ze swoją jednostką na front. Walczy na Litwie, potem na Białorusi.

Tam we wrześniu 1919 r. bierze udział w zdobywaniu Połocka

nad rzeką Dźwiną (około 730 km na północny-wschód od Warszawy

i 50 km na zachód od białoruskiej granicy z Rosją).

 

      Według stanu na wrzesień 1919 r. 1-szy Dywizjon Artylerii Konnej składa się ze sztabu i trzech oddziałów, czyli baterii, wyposażonych każda w 3 do 4 działa. Bateria z kolei złożona jest mniej więcej z 200 żołnierzy i ponad dwustu koni, z czego połowa

to wierzchowce, a druga połowa to konie artyleryjskie i pociągowe. Cały dywizjon to około 670 żołnierzy, 700 koni i 14 wozów dwukonnych.

Fot. 4. Widowisko batalistyczne „Wielka wojna” z udziałem kawalerii i piechoty, rekonstrukcje historyczne bitew i scen rodzajowych z okresu I Wojny Światowej

w okolicach Radomia (lata 1914-1915), Muzeum Wsi Radomskiej, Radom,

15 sierpnia 2016 r., scenariusz i reżyseria: Przemysław Bednarczyk

(fot. Grzegorz Kłos)

 

      Od jesieni 1919 r. do wiosny 1920 r. jednostka kanoniera Pyzla dalej walczy w rejonie Dźwiny, która jest linią frontu polsko-rosyjskiego.

Od połowy maja 1920 r. polskie wojsko cofa się znad Dźwiny

w rezultacie zmasowanego ataku armii bolszewickiej.

Sytuacja z każdym następnym miesiącem staje się coraz bardziej poważna, żeby nie powiedzieć dramatyczna.

 

      Latem 1920 r. Rosjanie zagrażają bezpośrednio Warszawie. Marszałek Józef Piłsudski wydaje rozkaz obrony stolicy naszego kraju za wszelką cenę, bez względu na straty.

 

      W tych ciężkich chwilach pada polecenie stworzenia w Górze Kalwarii 8-go Dywizjonu Artylerii Konnej, do którego w lipcu 1920 r. trafia kanonier Piotr Pyzel, wtedy już zaprawiony w boju żołnierz.

Jednostka wojskowa w Górze Kalwarii od sierpnia 1919 r. jest bazą dla artylerii konnej z całej Polski i od tej pory nosi oficjalną nazwę: „Bateria Zapasowa Artylerii Konnej”.

To tutaj w obliczu nawały bolszewickiej kleci się naprędce nowe oddziały, do których trafiają zarówno starzy wiarusi, jak i nowi rekruci – przeważnie z Warszawy i okolic, także z Parafii Powsin. Synowie włościan (gospodarzy) dobrze wiedzą jak obchodzić się

z końmi i są w pierwszej kolejności kierowani do służby z nimi.

 

      Wiemy, że kanonier Piotr Pyzel służy w 8 Dywizjonie jako „wywiadowca”. Bierze udział w zwiadach, których zadaniem jest wyszukiwanie bolszewików oraz ustalanie wielkości ich jednostek

i położenia. Niejednokrotnie wystawia się na cel, narażając życie, żeby to sprawdzić. Na koniec to co zobaczy musi jak najszybciej przekazać dowódcy. Wywiadowca Pyzel wozi meldunki konno

po kilkanaście i więcej kilometrów po obcym terenie. Często nocą przedziera się między wojskami nieprzyjaciela.

Fot. 5. Widowisko batalistyczne „Wielka wojna” z udziałem kawalerii i piechoty, rekonstrukcje historyczne bitew i scen rodzajowych z okresu I Wojny Światowej

w okolicach Radomia (lata 1914-1915), Muzeum Wsi Radomskiej, Radom,

15 sierpnia 2016 r., scenariusz i reżyseria: Przemysław Bednarczyk

(fot. Grzegorz Kłos)

 

      W połowie sierpnia 1920 r. Piotr Pyzel razem ze swoim oddziałem (2-gą Baterią) i sztabem 8 Dywizjonu znajduje się

na froncie w okolicy Warszawy, gdzie na prawobrzeżnych przedpolach miasta toczą się zacięte walki z Armią Czerwoną. Jednostka kanoniera Pyzla wchodzi w skład „Baterii Alarmowej Obrony Warszawy” i uczestniczy w Bitwie Warszawskiej, zwanej inaczej „Cudem nad Wisłą” (walki w dniach 13-25 sierpnia 1920 r.).

     Fot. 6. Widowisko batalistyczne „Wielka wojna” z udziałem kawalerii

i piechoty, rekonstrukcje historyczne bitew i scen rodzajowych z okresu I Wojny Światowej w okolicach Radomia (lata 1914-1915), Muzeum Wsi Radomskiej, Radom, 15 sierpnia 2016 r., scenariusz i reżyseria: Przemysław Bednarczyk

(fot. Grzegorz Kłos)

 

      Tutaj 2 Bateria razem z Piotrem Pyzlem w składzie pozostaje

do 17 sierpnia 1920 r., kiedy razem ze sztabem 8 Dywizjonu wyrusza z Łęczna i okolic (dawniej wieś, teraz część miasta Nowy Dwór Mazowiecki) do Płońska przez Zakroczym i Kroczewo.

Dostają zadanie odcięcia wsławionych bestialstwem Kozaków

z rosyjskiego korpusu konnego Gaj Gaja, nazywanego inaczej Gaj Chanem, próbujących z północy i zachodu okrążyć Warszawę.

 

      Wtedy wróg jest już pod Płońskiem (65 km na północny-zachód

od Warszawy). Nazajutrz, 18 sierpnia, dzicz kozacka wdziera się

do Płocka (50 km od Płońska) – rabuje i morduje ludność.

Tego samego dnia oddział Piotra Pyzla odpiera zaciekłe ataki czerwonoarmistów pod Ćwiklinem koło Płońska. Sowieci strzelają

do nich z ziemi i powietrza.

Trzech kanonierów jest rannych, ginie 5 koni, a 6 następnych jest okaleczonych.

 

      O dalszych bojach weterana w Bitwie Warszawskiej i w trakcie pogoni za bolszewicką 1 Armią Konną Siemiona Budionnego

na Ukrainie, będzie można przeczytać wkrótce na stronie „Cyfrowego Archiwum Wilanowa i Okolic”.

 

Opracowano na podstawie książki pt. „Zarys Historji Wojennej 9-go Dywizjonu (byłego 8-go Dywizjonu Artylerji Konnej)” autorstwa por. Witolda Leguna (Warszawa 1929), dokumentów operacyjnych Wojska Polskiego z okresu wojny polsko-bolszewickiej oraz innych materiałów źródłowych.

 

 

                                                                          Grzegorz Kłos

Partner wydania:

 

POWRÓT