Patron honorowy

Nieznana historia powstańca styczniowego
Walentego Pindelskiego
cz. IX
04 marca 2018

      Dnia 22 lutego 1842 r. przyszedł na świat w Słomczynie Walenty Pindelski, późniejszy powstaniec styczniowy 1863 r., rodak z Urzecza.

      W ubiegłym miesiącu przypadała 176. rocznica urodzin powstańca.

      Dzisiaj rozpocznę opowiadanie o największej i najsłynniejszej bitwie Powstania Styczniowego, w której uczestniczył nasz bohater.

      Z tym bezprecedensowym odkryciem podzielę się po raz pierwszy z czytelnikami. – Odkryciem sensacyjnym, które rzuca nowe światło na postać podporucznika Walentego Pindelskiego.

Fot. 1. Obchody 175. rocznicy urodzin ppor. Walentego Pindelskiego,

powstańca styczniowego, Powsin – 18 lutego 2017 r.;

na zdjęciu: grób Walentego Pindelskiego

na Starym Cmentarzu w Powsinie

(fot. Marcin Kielak - Centrum Kultury Wilanów)

 

      Poprzednia odsłona opowiadania o powstańczych losach Walentego Pindelskiego zakończyła się w Boże Ciało –  3 czerwca 1863 r.  – w chwili stracenia podpułkownika Władysława Kononowicza i jego dwóch adiutantów przez wojska carskie w Warce.     

      Ta chwila była przełomowa dla młodego 21-letniego Walentego – postanawia dalej walczyć przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Wraca, najprawdopodobniej w większej grupie Urzeczan, do swojego pierwszego dowódcy powstańczego – podpułkownika Józefa Jankowskiego.

Fot. 2. Podpułkownik Józef Jankowski (1831-1864) 

pseudonim „Szydłowski”; źródło: Internet, strona http://www.kurier-w.pl

 

      Pindelski, tak jak rotmistrz Antoni Migdalski z Garwolina, przeprawił się z powrotem za Wisłę z zamiarem wstąpienia w szeregi oddziału Jankowskiego.  Rotmistrz Migdalski (1843-1921) wspominał (cyt.): „Nie żałuję, że wstąpiłem do tego oddziału, gdyż Józef Jankowski był jednym z najlepszych dowódców i partyzantów nie tylko za Wisłą, lecz na całym Podlasiu i Lubelskiem (…). Pod dowództwem Jankowskiego można było nabrać hartu, nauczyć się życia obozowego i prowadzenia partyzantki (…). Wszelka ostrożność o zabezpieczenie oddziału od nagłego napadu nieprzyjaciela była z całą skrupulatnością zachowana i z punktualnością musiała być wykonana. Ciągłe marsze i kontrmarsze nużyły nas co prawda, ale Rosjanie nie wiedzieli gdzie jesteśmy lub będziemy jutro. Słowem był to dowód, który miał cel wytknięty: gromić nieprzyjaciół i niepokoić na każdym kroku i w każdym czasie”.

Fot. 3. Powstańcy styczniowi z oddziału Ignacego Drewnowskiego, 

data fot.: 1863, autor fot.: nieznany; źródło: Internet - strona

Wikimedia Commons: https://commons.wikimedia.org

 

      Wiosną 1863 r. na lewym brzegu Wisły Jankowski pozostawał do 20 maja. Jego oddział liczący 300-400 strzelców i kosynierów brał udział z miejscowymi oddziałami w wielu bitwach. Ostatnią z nich była bitwa pod Rozniszewem (14 maja). Po tej bitwie oddział  Jankowskiego i Zielińskiego przeprawił się pod Magnuszewem przez Wisłę na prawy brzeg i pomaszerował ponownie na północne tereny powiatu stanisławowskiego.

 

      Oddział rozłożył obozowisko w lasach koło Otwocka. Pod koniec maja na drodze lubelskiej w okolicach Świdra Jankowski zastawił zasadzkę na Rosjan zmierzających z Dęblina w kierunku Warszawy ze 180 rekrutami do wojska carskiego. Postanowił odbić rekrutów, ale przewaga ogniowa i liczebność wroga uniemożliwiły dalszą walkę i powstańcy musieli się wycofać. Za Jankowskim podążają Moskale. Oddział Jankowskiego i Zielińskiego rozłożył się obozem przy Trakcie Lubelskim pod Michałowem, 5 km od Okuniewa.

      Wiadomość ta szybko dotarła do Rosjan i 26 maja 1863 r. wysłano przeciwko niemu kolumnę wojska carskiego z Warszawy.     

      Zaatakowany Jankowski, zdając sobie sprawę z przewagi wroga, rozpuścił oddział wyznaczając nowe miejsce zbiórki.

      Wielu powstańców udało się na krótkie urlopy i odpoczynek, część dołączyła z Zielińskim do Borelowskiego-Lelewela w powiecie łukowskim. Jankowski natomiast zajął się gromadzeniem umundurowania, głównie zaś broni i amunicji, której najwięcej stracił w ostatnich bitwach.

      Dopiero pod koniec czerwca zebrawszy oddział dotarł do powiatów łukowskiego i radzymińskiego, gdzie połączył się z oddziałami Zielińskiego i Krysińskiego.

Fot. 4. Pułkownik Karol Krysinski (1838-1877 ?), 

źródło: Internet - portal „Poleski Park Narodowy”,

strona: http://www.poleskipn.pl

 

      Latem oddział Jankowskiego i Zielińskiego podejmował szereg bitew i potyczek z zaborcą, do których należy zaliczyć słynniejsze: 7 lipca, Wytyczno, Urszulin – walka u boku ludzi z oddziałów Krysińskiego i Ruckiego, 11 lipca – Janówka (pod Sławatyczami) – starcie przy udziale oddziału Krysińskiego.

      Józef Jankowski – z zawodu agronom (absolwent Instytutu Agronomiczno-Leśnego w warszawskim Marymoncie), a nie żołnierz, ale za to typowy partyzant, odważny i sprytny – znany był z tego, że prawie zawsze umiał zmylić pościg Moskali za swoim oddziałem lub wyprowadzić podkomendnych z zaciskającego się pierścienia.

 

      Nie inaczej było 7 lipca 1863 r. w majątku Lejno, kiedy nagle musieli ewakuować się z kwatery wobec nadchodzących rosyjskich konnych patroli majora Ostachiewicza ścigających oddział Krysińskiego. Oddział Jankowskiego liczył wtedy około 700 ludzi.

      W lipcu 1863 r. na Podlasiu przystąpiono do organizowania powstańczej poczty obywatelskiej. 24 lipca została ustanowiona stacja pocztowa numer 15 w Lejnie. Jej „poczthalterem” został właściciel majątku Lejno - Józef Seweryn Liniewski.

Fot. 5. Fragment mapy z ok. 1839 r. - widoczne wsie Leyno (Lejno)

i Zienki (Fol. = folwark; J. = jezioro); źródło: Topografičeskaâ Karta

Carstva Pol'skago = Topograficzna Karta Królestwa Polskiego

= Carte Topographique du Royaume de Pologne; Internet, portal MAPSTER

Mapy Archiwalne Polski i Europy Środkowej – strona, http://igrek.amzp.pl/;

współcześnie Lejno i Zienki leżą w województwie lubelskim,

w powiecie parczewskim, w gminie Sosnowica

 

      Każdy obywatel, który utrzymywał stację pocztową, był zobowiązany wiedzieć o wszelkich ruchach wojsk rosyjskich na podległym mu terenie pomiędzy jego stacją a sąsiednimi.

 

      W razie pojawienia się Rosjan miał obowiązek meldować to władzom powstańczym, dowódcy najbliższego oddziału powstańczego w okolicy i sąsiednim stacjom pocztowym. Z pocztą powstańczą ściśle współpracowały oddziały żandarmerii narodowej i wywiad powstańczy.

      Stąd dwór w Lejnie nie był przypadkowym miejscem spoczynku oddziału Jankowskiego.

Fot. 6. Obraz Ranny powstaniec (olej, płótno, namalowany w 1881 r.), 

autor: Stanisław Witkiewicz (1851-1915),

źródło: Internet - strona Muzeum Narodowego w Warszawie: http://cyfrowe.mnw.art.pl/

 

      Tak oto wydarzenia poprzedzającego owego dnia bitwę pod Urszulinem opisuje we wspomnieniach Józef Seweryn Liniewski (1814-1892), uczestnik Powstania Styczniowego, właściciel dworu w Lejnie (cyt.): „Dnia 7 lipca, rankiem, przymaszerował z partią Jankowski do Lejna (…). Partia rozłożyła się na obszernym dziedzińcu. Furmanki, których powstańcy zawsze mnóstwo za sobą prowadzili, także na dziedzińcu rozłożone; starszyzna odpoczywa na piernatach, poduszkach, siennikach, łóżkach, kanapach, słowem, co tylko dało się wydobyć, tak, że wszystkie osiem pokoi zalęgnięte śpiącymi. Nad rzeką zarżnięto dwa woły, rozłożono gotowanie (…).

Fot. 7. Napis nad gankiem budynku po prawej stronie 

„Stacja Pocztowa” (obraz poglądowy placówki pocztowej); źródło: Internet, 

portal „Nowa Panorama Literatury Polskiej”, artykuł Julii Tazbir 

„Powstanie Styczniowe”, strona: http://nplp.pl; przypis red.: powstańcze

placówki pocztowe działały w konspiracji przed zaborcą carskim,

stąd faktycznie nie mogły być oznakowywane

 

Stodoła w Lejnie wysoka, z której całą okolicę widać o kilka wiorst dokoła. Na stodole jako wideta siedzi włościanim mający dać wiadomość o ruchu, gdyby jaki spostrzegł. Godzina 10 rano. Chłop ze stodoły woła, że za Zienkami widać tuman kurzu i zdaje się, że to wojsko idzie (…).

Fot. 8. Epizod z powstania 1863, olej (1884-1885), autor: Józef Chełmoński

(1849-1914); zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie; 

źródło: Internet - strona: http://culture.pl

 

Wszystko wypada na dziedziniec. Komenda: „do broni”. Wojsko się zrywa, furmanki tłoczą się w bramę na gościniec, który ponad dworem przechodzi do wsi (…). Ja stoję w oknie. Na łące o jakieś dwieście sążni od dworu na linii Zienek, kosi kilkunastu kosiarzy. Nadjeżdża kilkadziesiąt kozaków, za każdym kozakiem piechur na koniu i tylko minęli kosiarzy rozsypali się piechury w tyraliery i palą do powstańców wyciągających z dziedzińca. Kozactwo także rozsypane po stawisku daje ognia. Wkrótce nadbiega reszta ruskiej piechoty i maszeruje dwie armaty z asekuracją. Wprost dworu na gościńcu jest wzgórze – na tym armaty stają. Powstańcy śpiesznie uchodzili za wieś, a Moskale, rozciągnięci w łańcuch, strzelając postępowali.

Fot. 9. Brzeziński podczas potyczki pod Zagórowem (1863 r.), 

drzeworyt, rys. Ange Luis Janet (na podstawie szkicu „korespondenta specjalnego” Juliusza Kossaka?), ryt. Best Cosson & Smetton, gazeta francuska

„L’Illustration. Journal Universel” 1863 nr 1075 (3 października),

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”, Biblioteka

Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego,

opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska

 

Kul kilka utkwiło w domu i budynkach. Z powstańców nikogo nie raniono (…). Armaty nie strzelając ruszyły gościńcem i koło dworu przeszły prawie nie wstępując. Tylko jeden z powstańców, nie słysząc alarmu, spał spokojnie pod sztachetami ogrodu. Dopiero nadjeżdżający kozacy dzidami go obudzili. Zerwał się i przez sztachety przeskoczył i uciekał poza mój dom. Zanim kozacy dojechali do bramy, on się odsadził, a chociaż piechury dali do niego kilka strzałów, ale nieszkodliwie. Biegli za nim. U mnie za domem była altana w ogrodzie, w której mój ojciec rano modląc się zostawił książkę.

Fot. 10. Gubernia mińska. Ranni powstańcy odwożeni do swojej wsi, 

drzeworyt, rys. Jules Worms (wg Gacha na podstawie szkicu

Michała Elwira Andriollego), ryt. Best Cosson & Smetton, gazeta francuska

„L’Illustration. Journal Universel” 1863 nr 1067 (8 sierpnia),

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”, Biblioteka

Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego,

opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska

 

Dwaj piechury goniące spostrzegłszy to, zapewne myśląc, że to coś ważnego, rzucili się do książki, a powstaniec tymczasem dopadł tyczkowego grochu, także będącego za domem i tam go Moskwa nie dogoniła i ocalał, tylko był parę razy pikami kolnięty. Odesłałem go do Milanowa, do szpitala, gdzie wyzdrowiał i potem z partiami był u mnie kilka razy (…)”.

Fot. 11. Milanów, pałac książąt Czetwertyńskich

źródło: Internet, strona Muzeum Powstania Warszawskiego,  

„Powstańcze biogramy”: https://www.1944.pl/

 

      Milanów, o którym mowa, to nie Wilanów, ale miejscowość w powiecie radzyńskim, w gminie o tej samej nazwie (gm. Milanów), w parafii Parczew, gdzie znajdował się prywatny szpital, obsługiwany przez siostry miłosierdzia.

Fot. 12. Mapa sytuacyjna z zaznaczonymi (przypis red.) wsiami Lejno i Milanów; 

źródło: Internet - strona: http://mapy.geoportal.gov.pl

 

Fot. 13. Fragment mapy z ok. 1839 r. - widoczna wieś Milanów (Fol. = folwark;

Dw. = dwór); źródło: Topografičeskaâ Karta Carstva Pol'skago

= Topograficzna Karta Królestwa Polskiego

= Carte Topographique du Royaume de Pologne; źródło: Internet,

portal Biblioteki Narodowej POLONA – strona, http://polona.pl;

współcześnie Milanów leży w województwie lubelskim,

w powiecie parczewskim, w gminie Milanów

 

      Milanów koło Parczewa i podwarszawski Willanów (wcześniej Milanów) mają ze sobą tyle wspólnego, że były siedzibą tego samego rodu Milanowskich.

 

      Taki był codzienny los powstańca, nie znającego dnia ani godziny, ciągle nękanego przez tropiącego go Moskala. Najprawdopodobniej w Lejnie był wtedy Walenty Pindelski, który powrócił jakiś czas temu do oddziału Jankowskiego po walkach u boku Władysława Kononowicza.

 

      Nie dość, że powstańcy ledwo z życiem uszli, to jeszcze tabory stracili. – Liniewski dodał: „(…) Powstańcy nie broniąc się, mało zważając, zostawili kilka koni w budowlach, wozy z mięsem, które z kotłami zabrali i wódkę zostawili we wsi. Furmani od wozów, widząc naciskających Moskali, uciekli w ogrody, a wozy i z tym co na nich było w ręce moskiewskie dostały się. Powstańcy sznurem poszli w las łęczycki. Moskale stanęli we wsi Zamłyńcu, wódkę i mięso zjedli, konie z budynków zabrali (…)”.

Fot. 14. Kozactwo w czasie rabunku, drzeworyt, niesygnowany, 

czasopismo polskie „Postęp” 1863 nr 18 (15 listopada) wydawane w Wiedniu,

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”, Biblioteka

Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego,

opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska

 

      Palącym, a jednocześnie bardzo trudnym problemem była sprawa uzbrojenia. Przeważnie stanowiły je liche dubeltówki, rzadziej zdobyczne karabiny, w które uzbrojeni byli strzelcy i jazda. Większość powstańców miała tylko kosy.

Fot. 15. Nowe polskie mundury, drzeworyt,

rys. Ange-Louis Janet, ryt. Best Cosson & Smetton, 

gazeta francuska „L’Illustration. Journal Universel” 1863 nr 1073 (19 września),

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”, Biblioteka

Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego,

opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska

 

      Do wiosny głównym źródłem zaopatrzenia byli sami powstańcy, którzy zgłaszali się z własnych uzbrojeniem. Ponadto była też broń zdobyta w walce, i wreszcie broń pochodząca ze skromnych dostaw z Warszawy. Latem 1863 roku sytuację poprawiły ponadto dostawy broni z Galicji.

 

      30 lipca Jankowski z Zielińskim przybyli po zaopatrzenie do dworu w Rybczewicach. Musieli go jednak szybko opuścić, obawiając się spotkania z nadciągającą w tym kierunku kolumną carską pułkownika Baumgartena wysłaną z Krasnegostawu.

Fot. 16. Fragment mapy z ok. 1839 r. - widoczne wsie Częstoborowice

i Rybczewice (Fol. = folwark; Dw. = dwór); źródło: Topografičeskaâ Karta Carstva Pol'skago = Topograficzna Karta Królestwa Polskiego

= Carte Topographique du Royaume de Pologne; źródło: Internet,

portal Biblioteki Narodowej POLONA – strona, http://polona.pl;

współcześnie Częstoborowice i Rybczewice leżą

w województwie lubelskim, w powiecie świdnickim,

w gminie Rybczewice

 

      Pod Częstoborowicami część oddziału Jankowskiego, głównie kosynierów i pozostałych nieuzbrojonych powstańców, została doścignięta i prawie doszczętnie rozbita.

      Zginęło ponad 100 osób, a 150 zostało ciężko rannych. Stamtąd Jankowski i Zieliński z resztą ocalałych ludzi, nie ścigani przez wojsko, pomaszerowali dalej na południe.

Fot. 17. Przechód powstańców przez granicę, drzeworyt,

rys. Wilhelm Leopolski, czasopismo polskie „Postęp” 1863

nr 13 (1 czerwca) wydawane w Wiedniu,

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”,

Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna

Województwa Mazowieckiego,

opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska

 

      Po dwudniowym odpoczynku w okolicach Turobina (około 38 kilometrów na północny-zachód od Zamościa) dotarli w pobliże granicy galicyjskiej, gdzie przejęli furmanki z transportem broni, głównie belgijskich sztucerów. Tam od razu każdy strzelec i kawalerzysta otrzymał nową broń.

Fot. 18. Belgijski gwintowany sztucer kapiszonowy

(ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie),

źródło: Wojciech Kalwat, „Zwycięskie bitwy Polaków. 1863 Żyrzyn”,

Edipresse Polska - Bellona SA, Warszawa 2016

 

      Dostał ją również Walenty Pindelski i jego drużyna, którą dowodził jako dziesiętnik. Z całą pewnością wiemy, że był dziesiętnikiem (kierował grupą dziesięciu ludzi), bo taki zapis znajduje się w odnalezionym dokumencie w Centralnym Archiwum Wojskowym – wniosku odznaczeniowym o nadanie srebrnego „Krzyża Zasługi” dla podporucznika weterana 1863 r. Walentego Pindelskiego.

Fot. 19. Przewóz broni i amunicji przez granicę pruską, drzeworyt,

sygnowany: X.A.v. Hofman, czasopismo polskie „Postęp” 1863

nr 20 (15 grudnia) wydawane w Wiedniu,

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”,

Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna

Województwa Mazowieckiego,

opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska

 

      Przezbrojone oddziały powróciły pod Turobin na spotkanie z pułkownikiem Heydenreichem-Krukiem.

Fot. 20. Fragment mapy z ok. 1839 r. - widoczne miasto Turobin;

źródło: Topografičeskaâ Karta Carstva Pol'skago = Topograficzna Karta

Królestwa Polskiego = Carte Topographique du Royaume de Pologne;

źródło: Internet, portal Biblioteki Uniwersyteckiej im. Jerzego Giedroycia

w Białymstoku – strona, http://bg.uwb.edu.pl;

współcześnie Turobin leży w województwie lubelskim,

w powiecie biłgorajskim, w gminie Turobin;

Turobin utracił prawa miejskie i obecnie posiada status wsi;

ciekawostka: pomiędzy Turobinem a Zamościem położony

jest Szczebrzeszyn (ok. 22 km od Turobina), znany m.in. z wiersza

Jana Brzechwy „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie

i Szczebrzeszyn z tego słynie”

 

      Michał Jan Heydenreich, urodzony 19 września  1831 r. w Warszawie, syn Karola Heydenreicha i Emilii Chaignon (córki napoleońskiego oficera), był zawodowym wojskowym armii carskiej. Ukończył Akademię Sztabu Generalnego w stopniu majora i w 1862 r. został przydzielony do sztabu 2 Dywizji Kawalerii stacjonującej w Warszawie.

Fot. 21. Michał Heydenreich pseudonim „Kruk”,

ur. 19 września 1831 r. w Warszawie, zm. 8 kwietnia 1886 r. we Lwowie,

źródło: Wojciech Kalwat, „Zwycięskie bitwy Polaków. 1863 Żyrzyn”

(z archiwum „Mówią Wieki”),

Edipresse Polska - Bellona SA, Warszawa 2016

 

      Należał do konspiracyjnego kółka polskich oficerów kierowanego przez Zygmunta Sierakowskiego i Jarosława Dąbrowskiego.

      Wydział Wojny Rządu Narodowego mianował go naczelnikiem sił zbrojnych województwa podlaskiego i lubelskiego, awansując go jednocześnie do stopnia pułkownika.

      Przybywając w lubelskie, Heidenreich zastał powstanie przytłumione. Panami sytuacji byli Rosjanie. „Kruk”, bo tak też był nazywany, zamierzał to zmienić scalając rozproszone oddziały powstańcze.

Fot. 22. Patrol ułanów podczas Powstania Styczniowego 1863;

autor: nieznany; źródło: Internet, portal Polskiego Radia, 

ze zbiorów PAP/Alarny, strona: https://www.polskieradio.pl/

 

      Siły polskie w województwie lubelskim liczyły około 4 tysięcy powstańców (1500 strzelców, tyluż kosynierów, ponad 500 kawalerii) zorganizowanych w 8 oddziałów operujących samodzielnie.

      Polacy mieli przeciwko sobie 15 tysięcy bagnetów i szabel oraz 26 armat rosyjskich.

 

      Zgrupowanie dowodzone przez Michała Heydenreicha – powstańczego pułkownika Kruka – w drugiej połowie lipca 1863 r. liczyło około 1500 powstańców.

      To wtedy płk Kruk połączył własny oddział z oddziałami Józefa Władysława Ruckiego, Karola Krysińskiego i Tomasza Wierzbickiego.

 

      Tymi siłami 4 sierpnia 1863 r. zaatakował silną kolumnę rosyjską (5 kompanii piechoty, 150 kozaków, 2 działa) pod Chruśliną, dowodzoną przez pułkownika Miednikowa, znanego z bezwzględności wobec Polaków.

Fot. 23. Fragment mapy z ok. 1839 r. - widoczna wieś Chruślina

(Fol. = folwark; Kar. = karczma); źródło: Topografičeskaâ Karta Carstva 

Pol'skago = Topograficzna Karta Królestwa Polskiego

= Carte Topographique du Royaume de Pologne; źródło: Internet,

portal Biblioteki Narodowej POLONA – strona, http://polona.pl;

współcześnie Chruślina leży w województwie lubelskim,

w powiecie opolskim (z siedzibą w Opolu Lubelskim),

w gminie Józefów nad Wisłą

 

Fot. 24. Powstanie Styczniowe 1863 - powstańcy pod Pieskową Skałą,

źródło: Internet, portal Fakt24, strona: https://www.fakt.pl/

 

      Dobrze wybrane pozycje na polach pozwoliły powstańcom na skuteczny opór. – Trzy ataki Rosjan zostały odparte, a ich odwrót przekształcił się w ucieczkę.

Fot. 25. Rysunek na kartonie pt. „Bitwa” z cyklu „Polonia”

(dot. Powstania Styczniowego),  autor: Artur Grottger, data rys.: 1863; 

źródło: Internet, portal http://styczniowe.dziennikipowstania.pl; 

zbiór 9 rysunków Grottgera z cyklu „Polonia” znajduje się

w zbiorach muzeum budapesztańskiego

 

Fot. 26. Tak zwany „żywy obraz” w wykonaniu mieleckiej młodzieży w 1913 r.

(50. rocznica Powstania Styczniowego) nawiązujący do słynnego rysunku 

pt. „Bitwa” autorstwa Artura Grottgera,  

źródło: Internet, portal http://hej.mielec.pl 

 

      To piękne zwycięstwo Polaków wywołało entuzjazm w okolicznych miasteczkach, przez które szły oddziały powstańcze. Miednikow obawiając się kolejnego ataku powstańców, odstąpił od dalszego pościgu, dowiedziawszy się o nadciąganiu z pomocą oddziału Jankowskiego i Zielińskiego.

 

      Jednak Krukowi po intensywnych bojach wyczerpała się amunicja. Heydenreich-Kruk stwierdziwszy zupełny jej brak zamierzał nawet rozpuścić oddziały a broń zakopać, bo deptała mu po piętach ekspedycja karna Rosjan.

      Jednak stanowczy opór innych dowódców powstańczych – Krysińskiego i Grzymały – miały Kruka odwieść od tej decyzji.

Fot. 27. Powstańczy poczet sztandarowy, drzeworyt,

rys. Ange-Louis Janet na podstawie szkicu Juliusza Kossaka (?),

ryt. Luis-Paul-Pierre Dumont, 

gazeta francuska „L’Illustration. Journal Universel” 1863 nr 1062 (4 lipca),

źródło: „Powstanie styczniowe w ilustracjach prasowych z epoki”, Biblioteka

Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego,

opracowanie: Grażyna Małgorzata Lewandowska

 

      Wszystkie oddziały pomaszerowały na północ wzdłuż Wisły, mając jeszcze nadzieję na zaopatrzenie w amunicję w okolicach Opola Lubelskiego u obywatela ziemskiego, niejakiego Kazimierza Wydrychiewicza z Niezdowa, który nie zawiódł i używając fortelu zakupił za pośrednictwem Żydów od wojska … rosyjskiego w Lublinie 15 tysięcy nabojów karabinowych, które dostarczył 7 sierpnia oddziałom powstańczym w okolicach Kazimierza Dolnego.

 

      Przypuszczalnie już za Opolem Lubelskim do zgrupowania pułkownika Heydenreicha-Kruka dołączył oddział Jankowskiego i Zielińskiego, który wracał od granicy galicyjskiej po odebraniu tam broni.

 

      7 sierpnia zgrupowane oddziały powstańcze odpoczywały w okolicach Klementowic i Końskowoli.

Fot. 28. Obóz powstańców w lesie, olej na płótnie (1875),

autor: Tadeusz Ajdukiewicz (1852-1916);

źródło: Internet - strona: www.pinakoteka.zascianek.pl

 

     Amunicja dotarła do obozu Kruka w dniu, kiedy powstańcy pochwycili kozacką sztafetę kurierską z cennymi informacjami, które zaważyły na dalszym przebiegu wydarzeń.

 

      W ręce patrolu powstańczego dostała się wówczas przesyłka pocztowa z listami, że następnego dnia rankiem będzie przesłana pod eskortą, z Dęblina do Lublina, duża ilość pieniędzy.

      Przechwycono również szyfrogram, który Kruk błyskawicznie rozkodował. Telegram pisany szyfrem okazał się wiadomością od generała Aleksandra Chruszczowa do komendanta twierdzy dęblińskiej nakazujący wstrzymanie wspomnianej wysyłki z uwagi na niebezpieczeństwo przejęcia jej przez powstańców.

Fot. 29. Generał-adiutant Aleksander Pietrowicz Chruszczow (1806-1875), 

data fot.: 1859-1861, autor fot.: nieznany; źródło fot.: Internet - strona

Wikimedia Commons: https://commons.wikimedia.org;

od 1861 do 28 czerwca 1864 r. był naczelnikiem wojennym okręgu

(od 1862 r. oddziału) lubelskiego, biorąc udział w tłumieniu

Powstania Styczniowego. Zatwierdzał wyroki śmierci na polskich powstańcach

(źródło: Wikipedia, strona https://pl.wikipedia.org)

 

      Chruszczow w poprzednim liście do komendanta twierdzy Dęblin pisał: „Dziś wieczorem nadejdzie do Kurowa kolumna wojska, z którą wasza ekscelencja może wysłać etap 79 ludzi przeznaczonych do Lublina. Uwaga. W tej chwili otrzymałem wiadomość z Garwolina, że dnia 5 sierpnia wyprawiono stąd pod eskortą pocztę warszawską. Przypuszczając, że poczta ta stanęła wczoraj w twierdzy (dęblińskiej - red.) upraszam o wyprawienie jej do Kurowa wraz z etapem (wojskiem - red.) 8 sierpnia”.

 

      Była to kolumna pocztowa idąca z Warszawy do Lublina, o której czytał później Kruk. W jej skład wchodziły dwa furgony pocztowe służące do przewozu przesyłek pocztowych i pieniędzy, których było aż 201 000 rubli. Ponadto jechało kilka wozów kupców żydowskich. 6 sierpnia Rosjanie bez przeszkód dojechali z przesyłką do Twierdzy Dęblin, gdzie się zatrzymali na odpoczynek.

 

      Pułkownik Heydenreich-Kruk postanowił wykorzystać nadarzającą się okazję. Nie tracąc czasu zebrał wszystkie oddziały i ruszył pod Borysów.

 

      Pod wieczór 7 sierpnia stanął w okolicach Żyrzyna. Zebrane tu oddziały liczyły (według różnych źródeł) 3000-3200 powstańców.     

      Tym sposobem Kruk zdołał zgromadzić prawie wszystkie siły powstańcze z lubelskiego i podlaskiego. Wśród nich było około 1400 strzelców.

Fot. 30. Fragment mapy z ok. 1839 r. - widoczne wsie Żyrzyn, Zyrdz (Żerdź),  

Boryszów (Borysów) oraz miasto Baranów

(Fol. = folwark; Ceg. = cegielnia); 

źródło: Topografičeskaâ Karta Carstva Pol'skago = Topograficzna Karta

Królestwa Polskiego = Carte Topographique du Royaume de Pologne;

źródło: Internet, portal Biblioteki Uniwersyteckiej im. Jerzego Giedroycia

w Białymstoku – strona, http://bg.uwb.edu.pl;

współcześnie Żyrzyn, Żerdź i Boryszów i Baranów

leżą w województwie lubelskim, w powiecie puławski, w gminie Żyrzyn,

a Baranów w gminie Baranów (województwo i powiat te same);

Żyrzyn znajduje się bezpośrednio

przy drodze krajowej nr 17 (nazywanej inaczej trasą lubelską);

Baranów (lubelski) utracił prawa miejskie i obecnie jest osadą

 

      Oddział Jankowskiego i Zielińskiego składał się z około 800 ludzi uzbrojonych w nowe sztucery belgijskie.

      Oprócz tego pod Żyrzynem znalazły oddziały: Krysińskiego (400-500 ludzi), Wagnera (około 400 ludzi), Grzymały (około 200 ludzi), Lutyńskiego i Jarockiego (700-800 ludzi) i jazda pułkownika Heydenreicha-Kruka w sile 200 ludzi.

 

      Zasadzkę Kruk postanowił przeprowadzić tylko samymi strzelcami, których miał właśnie około 1400. Każdy ze strzelców miał strzelbę i tylko od siedmiu do dwunastu naboi (ładunków) do niej, ponieważ mimo zakupu amunicji zapasy cały czas były szczupłe.

 

      Walenty Pindelski był uczestnikiem tej zasadzki – informacja z wniosku odznaczeniowego o nadanie srebrnego „Krzyża Zasługi”, z adnotacją napisaną ołówkiem „r. 07.28” (lipiec 1928 r.), jest jednoznaczna – brał udział w „potyczce” pod „Żeżynem”.

      Oczywiście chodzi w tym miejscu o Żyrzyn.

 

      Dalej czytamy (cyt.): „czynny udział w powstaniu 63 z bronią w ręku”. Tą bronią pod Żyrzynem był z całą pewnością nowy belgijski sztucer przemycony chwilę wcześniej z Galicji.

Fot. 31. Fragment wniosku o nadanie srebrnego „Krzyża Zasługi” 

dla podporucznika Walentego Pindelskiego;

źródło: Centralne Archiwum Wojskowe, sygnatura akt: 27-441

 

      Wiedząc, że w zasadzce brali udział sami strzelcy, możemy jednoznacznie stwierdzić, że Walenty Pindelski także był strzelcem, i to może w dodatku wyborowym (dzisiaj byśmy powiedzieli „snajperem”) – dowodził w końcu dziesięcioma innymi strzelcami, i oprócz niewątpliwych cech przywódczych, musiał również wykazywać się dobrym władaniem bronią palną (kosyniera nie mianowano by na dowódcę drużyny strzelców).

 

      Kruk przeczuwał, że ekspedycja z pieniędzmi wyjdzie z Dęblina nocą i trzeba jej się spodziewać w okolicach Żyrzyna nad ranem, mniej więcej o piątej.

      Zwołał naradę i przedstawił sytuację oraz plan bitwy.

      Plan był prosty i polegał na zupełnym okrążeniu przeciwnika.

 

      Ciąg dalszy nastąpi ... .

 

                                                                        Grzegorz Kłos

 

 

Materiały źródłowe:

1) wniosek o odznaczenie Walentego Pindelskiego srebrnym „Krzyżem Zasługi”, zasoby Centralnego Archiwum Wojskowego, sygnatura akt: 27-441,

2) Stanisław Zieliński, „Bitwy i potyczki 1863-1864”, Muzeum Narodowe w Rapperswilu, Skład Główny w księgarni Gubrynowicza i syna we Lwowie, Rapperswil 1913,

3) „Powstanie styczniowe na Lubelszczyźnie Pamiętniki”, pod redakcją Tadeusza Mencla, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1966,

4) Wojciech Kalwat, „Zwycięskie bitwy Polaków. 1863 Żyrzyn”, Edipresse Polska - Bellona SA, Warszawa 2016,

5) Stanisław Góra, „Partyzantka na Podlasiu 1863-1864”, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1976,

6) Mikołaj Pawliszczew, „Tygodnie polskiego buntu Tom II Walka orężna 1863-1864”, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2003,

7) Antoni Migdalski, „Wspomnienia Rotmistrza Kawalerji Narodowej z 1863/4 roku – Antoniego Migdalskiego”, „Strzelec”, Nr 9 z 4 sierpnia 1921 r.; źródło – Centralna Biblioteka Wojskowa, cbw.wp.mil.pl,

8) Jerzy Zdrada, „Żyrzyn, 8 sierpnia 1863”, portal Muzeum Historii Polski pn. „150. Rocznica Powstania Styczniowego”: powstaniestyczniowe.nck.pl,

9) Internet, strona Urzędu Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy: https://www.wilanow.pl,

10) „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, tom VI, wydany pod redakcją: Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego, nakładem Filipa Sulimierskiego i Władysława Walewskiego, druk „Wieku” Nowy Świat Nr 59, Warszawa 1880 – Internet, strona: http://dir.icm.edu.pl,

11) portal „Poleski Park Narodowy” - strona: http://www.poleskipn.pl.

 

 

 

 

 

POWRÓT